Przejdź do głównej zawartości

Podróże z książką #101

Znowu Wrocław...

















W tej podróży towarzyszyła mi ta oto książka :)



Komentarze

  1. Wrocław ma swój urok. Bardzo lubię to miasto

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę kiedyś ponownie odwiedzić Wrocław. Piękne miasto.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam we Wrocławiu, ale chciałabym zwiedzić to miasto!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuję się zauroczona pierwszym i trzecim zdjęciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi! Byłam bardzo zaskoczona, że kilka zdjęć jest udanych. Zdjęcia wieczorową porą nie są jednak moją mocną stroną :)

      Usuń
  5. Mieszkam blisko Wrocławia, a tak rzadko tam bywam, muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Nie tylko widmo wojny okazało się zagrożeniem...

Lucyna Olejniczak, Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda Matylda. To ona jest bohaterką trzeciego tomu. Córka Wiktorii i Pascala, choć to on, Antoni był dla niej prawdziwym ojcem. Wychowywał ją. Dbał o jej wykształcenie. Dbał o jej szczęście. Tak. Matylda była zdecydowanie jego oczkiem w głowie. Jakież było jej zaskoczenie, gdy dowiedziała się prawdy. I to w takich okolicznościach! Matylda. Całe życie rozpieszczana przez wszystkich wokół. Tylko matka jakby nie potrafiła okazać jej uczuć. Tylko matka wiecznie była niezadowolona z jej decyzji. Tylko matka wiecznie ją krytykowała. Z czasem Matylda zrozumiała dlaczego. Tak, żałowała, że tak późno … Marzenia. Matylda miała jedno marzenie, któremu przez całe lata pozostawała wierna. Aktorstwo! Wszystko zapowiadało się jak najlepiej. Kres niewątpliwie błyskawicznej karierze położył nieszczęśliwy wypadek. Gdy Matylda w końcu się otrząsnęła zdała sobie sprawę, że swój najlepszy czas przespała. Jednak nie poddała się tak łatwo. Tym bardziej, że w j

Mój dzień w książkach 2021

Zaczęłam dzień z "Moją kuzynką Rachelą". W drodze do pracy zobaczyłam "Milczący zamek" i przeszłam obok "Szpitala przemienienia" żeby uniknąć "Kuriera z Teheranu", ale oczywiście zatrzymałam się przy "Domu stu szeptów". W biurze szef powiedział: "Nic bez ryzyka". i zlecił mi zbadanie "Pamiętnika pani Hanki". W czasie obiadu z "Zaginioną siostrą" zauważyłam "Dziecko śniegu” pod "Czarną skrzynką". Potem wróciłam do swojego biurka "Z dala od świateł". Następnie, w drodze do domu, kupiłam "Wiedeńską grę" ponieważ mam „Ostatnie rozdanie". Przygotowując się do snu, wzięłam "Trzynastą opowieść" i uczyłam się " Zabawy w chowanego", zanim powiedziałam dobranoc "Córom ziemi".

Tu każdy boi się każdego.

George Orwell, Rok 1984 Dwa plus dwa równa się cztery? Tak, ale tylko w przypadku, gdy chce tego ona – Partia. Równie dobrze może równać się trzy albo pięć. To ona – Partia – decyduje o wyniku tego równania . Jak i o wszystkim pozostałym… Jak mogli pomyśleć, że może być inaczej? Oceania. Rok 1984. Wielki Brat. To on czuwa nad całym krajem. To on czuwa nad każdym obywatelem. To on troszczy się o to, aby byli zdrowi, aby byli najedzeni, aby mieli dach nad głową, aby mieli wypełnioną każdą chwilę swojego życia. Mimo tego, że trwa wojna… Partii wystarczy wróg zewnętrzny. Wewnętrznego wroga nie potrzebuje. Tu każdy ruch jest śledzony . Każdy gest jest analizowany. Każdy szept jest słyszany. Każdy grymas twarzy jest zanotowany. Tu każdy boi się każdego. Manipulacja. Tak, najłatwiej sterować zmanipulowanymi i zastraszonymi masami. Trzeba zrobić wszystko, aby nikt nikomu nie ufał. Trzeba zrobić wszystko, aby nikt nie zadawał niewygodnych pytań. Trzeba zrobić wszystko, aby TA przeszłość zosta