Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Świetlicki M.

Poezja #9

W przedostatnim dniu maja jeszcze raz Marcin Świetlicki i wiersz pod tytułem K Dzisiaj dostałem pismo od państwa. Państwo chce, bym się zgłosił w stosownym urzędzie. Państwo nie prosi, państwo żąda. To niemożliwe przecież oczekiwać by państwo prosiło, żąda państwo. Ale ja umarłem, ja umarłem. Nie chodziłem głosować na urzędników państwa. Sam sobie jestem winien. Nie brałem państwowych kartek na państwową wódkę, państwowe papierosy i państwową mąkę. Nie brałem państwa talonów na bony państwowe. Sam sobie jestem winien. Muszę wyznać, że jednak podstępnie korzystałem z państwa komunikacji. Ale ja umarłem, a umarłym przecież przebacza się łatwiej. Czasami z przyzwyczajenia golę się, lecz zarost rośnie nawet umarłym. Czasami z przyzwyczajenia wchodzę w jakieś kobiety, czasami je zapładniam, ale rodzą wyłącznie widmowych pogrobowców. Ja umarłem. Czasami piszę wiersze i wiem, że w ten sposób sprawiam przykrość państwu. Jeśli wezwanie to dotyczy akurat tego faktu, to nie zamierzam się tłumac...

Poezja #8

Jako że miesiąc maj obfituje w święta narodowe i państwowe tym razem będzie Marcin Świetlicki. Marcin Świetlicki i jego dwa wiersze o Polsce. Polska 4 Mówiłem coś, myślałem, że mówię wyraźnie. Kochałem i myślałem, że kocham wyraźnie. Wierzyłem i myślałem, że wierzę wyraźnie. To dwa patyki, to kamyk. Niech rozmawiają. Polska trzy Dziesiąta rano w Polsce, żurek, dwie połówki jajka, cztery beżowe kawałki kiełbasy. Dziesiąta jedenaście, pierwsza pięćdziesiątka winiaku klubowego. W tramwaju nie siadać, bo trzeba zaraz ustępować. Natychmiast nadchodzi pani w ciąży, w dodatku kombatantka i z dzieckiem na ręku plus ćwierćinwalidka. Miałem na ścianie w pracy obraz wykonany przez M. Maciejowskiego, zatytułowany "Z prezydentem Aleksandrem Kwaśniewskim i jego żoną Jolantą" - żoną lub małżonką - nie pamiętam - albowiem Autor zabrał obraz rzekomo na wystawę, ale jak donoszą życzliwi - to następnie podstępnie go sprzedał. Więc gdzie jest sprawiedliwość? To szalenie polskie: dać, zabrać, sp...