Władimir Arsenjew, Dersu Uzała Jestem urzeczona tą książką. Zresztą nie inaczej było z pierwszą powieścią Arsenjewa, którą przeczytałam. Zachwyca mnie w niej wszystko, a przede wszystkim główny bohater, czyli tytułowy Dersu Uzała. Dersu Uzała. Myśliwy z plemienia Nanajów (Gold). Człowiek tajgi znający ją na wylot. Przewodnik kapitana Arsenjewa, gdy ten badał Kraj Ussuryjski. Razem przemierzali wytyczoną przez Arsenjewa trasę. Dersu każdego dnia zaskakiwał kapitana. Ten był pod wrażeniem nie tylko jego znajomości tajgi i umiejętności radzenia sobie w każdej sytuacji, ale przede wszystkim był pod wrażeniem jego życiowej filozofii i podejścia do otaczającego go świata. Doceniał jego znawstwo tajgi. Szanował jego przekonania. I choć pochodzili dosłownie z dwóch różnych światów nawiązała się między nimi silna przyjaźń. Na tyle silna, że Arsenjew zaproponował Dersu gościnę w swoim domu. Gościnę dożywotnią. Udało mu się go przekonać, że w zaistniałej sytuacji to będzie dla nieg...
Blog o książkach, ale nie tylko.