Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Miłoszewski Z.

To on jest bezcenny.

Zygmunt Miłoszewski, Bezcenny  Zofia Lorentz, Karol Boznański, Anatol Gmitruk, Lisa Tolgfors.  Historyk sztuki pracujący w Ministerstwie Spraw Zagranicznych ds. rewindykacji dóbr kultury. To Zofia Lorentz. Idealistka. Walcząca o to, aby wszystkie skradzione nam podczas wojny dzieła sztuki wracały do nas drogą legalną. Nie godzi się na to, aby je teraz wykupywać. To przecież nasza własność! A jeżeli już mają iść na to nasze państwowe pieniądze to jedynie na dobrych prawników. I mówi o tym głośno. W swoich poglądach jest bezkompromisowa. Cóż… przez większość (w tym czołowych polityków) pozostaje niezrozumiana.  Historyk sztuki. Marszand. To Karol Boznanński. W przeciwieństwie do Zofii Lorentz nie widzi nic złego w tym, aby za dzieła sztuki płacić. Nawet jeżeli te dzieła należały kiedyś do państwa polskiego. Teraz jest teraz. Teraz te dzieła sztuki mają innych właścicieli i należy z nimi po prostu handlować. Cynizm i wyrachowanie Karola nie mają granic. Każ...

Aktualnie słucham #12

Zygmunt Miłoszewski, Bezcenny  Od wydawcy:  Co łączy zaginione arcydzieło Rafaela z największą tajemnicą XX wieku?  1945. Niemcy przegrywają wojnę. Gubernator Hans Frank ukrywa łupy, a wraz z nimi bezcenny sekret, który zapewni mu nietykalność. Skarb ginie bez śladu.  1946. Zrabowane dzieła sztuki powracają do Polski. Brakuje Portretu Młodzieńca Rafaela Santi, do dziś najcenniejszego zaginionego na świecie obrazu. W Krakowie cały czas czeka na niego pusta rama.  Współcześnie. Zofia Lorentz, urzędniczka MSZ odpowiedzialna za odzyskiwanie zaginionych zbiorów, zostaje wezwana do premiera. Rafaela namierzono, ale jedynym sposobem odzyskania bezcennego dzieła jest kradzież.  Urzędniczka, cyniczny marszand, emerytowany oficer służb specjalnych i legendarna złodziejka, specjalnie w tym celu wyciągnięta z więzienie, wpadają na trop tajemnicy, która najnowszą historię świata wywróci do góry nogami. Są ludzie, którzy zrobią wszystko,...

Później tych błędów było więcej...

Zygmunt Miłoszewski, Gniew. Trylogia kryminalna. Stało się. Ostatnia część trylogii. Pierwsze rozczarowanie. I napiszę o tym od razu. Zakończenie bardzo mnie rozczarowało, ale zanim to nastąpiło… Pochłonęła mnie ta powieść kryminalna całkowicie. Tym razem los rzucił Szackiego do Olsztyna. Trochę śmiał się z prowincji. Trochę był outsiderem. Ale mimo wszystko nie było mu tu najgorzej. Był w nowym związku. Miał szansę odbudować relację z córką. Nie zawsze było to łatwe, bo zbyt często unosił się … gniewem. Ale dumny był z małolaty jak cholera. Doceniał to, że inteligencję i umiejętność obserwacji oraz formułowania wniosków odziedziczyła po nim. Do szczęścia brakowało mu jednie ciekawej sprawy. Aż tu nagle… znaleziono zwłoki. Jak się później okazało zwłoki nie byle jakie. Zagadkowe. Bo jak to możliwe, że z człowieka, który jeszcze tydzień temu chodził po warmińskiej ziemi dziś zostały tylko kości? A dziwne przypadki zdarzały się częściej i częściej… Miłoszewski tym razem poruszy...

Aktualnie czytam #195

Zygmunt Miłoszewski, Gniew. Trylogia kryminalna. Od wydawcy: Uwikłanie. Ziarno prawdy i Gniew – trzy powieści kryminalne z Teodorem Szackim, trzy skomplikowane dochodzenia i trzy miasta w tle: ponura Warszawa, makabryczny Sandomierz i okropny Olsztyn. Ironiczny i zaskakujący obraz naszego kraju, bezwzględni mordercy, zdeterminowany prokurator i tajemnicze, sensacyjne motywy przestępstw… Akcja trylogii z Szackim rozgrywa się w latach 2005-2014 i zamyka ją ostatnie dochodzenie prokuratora. Szackiego poznajemy stopniowo z tomu na tom, każda sprawa kryminalne stawia przed nim nowe wyzwania, a śledztwo, które prokurator prowadzi w Olsztynie, zmusi go do… wyboru ostatecznego. Nic dziwnego więc, że Zygmunt Miłoszewki – równie stanowczo jak swego czasu Arthur Conan Doyle – w posłowiu Gniewu obwieścił koniec przygód swojego bohatera! Za Uwikłanie i Ziarno prawdy autor otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru za najlepszą polską powieść kryminalną i sensacyjną (w 2008 i 2012 roku), a...

Zbrodnia prawie doskonała?

Zygmunt Miłoszewski, Uwikłanie   Trylogia kryminalna  Zbrodnia prawie doskonała? Zamknięte pomieszczenia, do których nie ma dostępu nikt z zewnątrz. Są tylko oni. Pacjenci i terapeuta. To ważny dla nich weekend. To ważna dla nich terapia. Jak to możliwe, że jeden z uczestników terapii nie dożył poranka? Samobójstwo? Mało możliwe. Zabójstwo? Tak. Pytanie tylko kto. I z tą sprawą musi zmierzyć się prokurator Teodor Szacki.  W pracy. W pracy to doceniany prokurator. Choć nie finansowo. Nie powinien się frustrować wysokością swojego wynagrodzenia. Wybierając pracę w budżetówce powinien liczyć się z tym, że nie przyniesie do domu więcej pieniędzy, aniżeli decydują o tym widełki płacowe. Z drugiej jednak strony…  W domu. W domu to ukochany mąż i ukochany ojciec. Choć nie spędza tyle czasu z córką ile powinien. Choć coraz bardziej dobija go rutyna. Od kilku lat to samo. Choć żona irytuje go coraz bardziej. Choć coraz częściej myśli o tym, że to ostat...

Aktualnie czytam #194

Zygmunt Miłoszewski, Uwikłanie Trylogia kryminalna. Od wydawcy: Uwikłanie. Ziarno prawdy i Gniew – trzy powieści kryminalne z Teodorem Szackim, trzy skomplikowane dochodzenia i trzy miasta w tle: ponura Warszawa, makabryczny Sandomierz i okropny Olsztyn. Ironiczny i zaskakujący obraz naszego kraju, bezwzględni mordercy, zdeterminowany prokurator i tajemnicze, sensacyjne motywy przestępstw… Akcja trylogii z Szackim rozgrywa się w latach 2005-2014 i zamyka ją ostatnie dochodzenie prokuratora. Szackiego poznajemy stopniowo z tomu na tom, każda sprawa kryminalna stawia przed nim nowe wyzwania, a śledztwo, które prokurator prowadzi w Olsztynie, zmusi go do… wyboru ostatecznego. Nic dziwnego więc, że Zygmunt Miłoszewski – równie stanowczo jak swego czasu Arthur Conan Doyle – w posłowiu Gniewu obwieścił koniec przygód swojego bohatera! Za Uwikłanie i Ziarno prawdy autor otrzymał Nagrodę Wielkiego Kalibru za najlepszą polską powieść kryminalną i sensacyjną (w 2008 i 2012 roku), ...

Pojawi się ich tyle, że Szacki przestanie wierzyć w cokolwiek i komukolwiek.

Zygmunt Miłoszewski, Ziarno prawdy „Ziarno prawdy” to druga część trylogii kryminalnej z prokuratorem Teodorem Szackim w roli głównej. Teodor Szacki. Na prowincji znalazł się, bo tak jakoś wyszło. W Sandomierzu akurat mieli wolny etat, a on bardzo chciał opuścić Warszawę. Chciał zacząć wszystko od nowa. W nowym miejscu, w nowym środowisku, ale w starej profesji. Szybko okazało się, że Sandomierz jest dla niego zbyt powolny, zbyt ciasny, zbyt nudny. Prowincja. Sielanka. Monotonia. Znudzenie. Na prawdziwe morderstwo raczej nie ma co liczyć. Taka sytuacja nie sprzyjała psychice Szackiego. Przez głupi romans stracił wszystko. I nie potrafił odnaleźć się w nowej dla niego sytuacji. Był sam. Bez żony. Bez córki. Totalnie sam. Nie mógł nawet rzucić się w wir pracy, bo w pracy wszystkie sprawy były tak pospolite, tak trywialne. Do czasu… Do czasu kiedy pojawił się pierwszy trup. I to nie byle jaki. Znalazło się i domniemane narzędzie zbrodni. I to nie byle jakie. Zamordowana. Anioł trys...

Aktualnie czytam #191

Zygmunt Miłoszewski, Ziarno prawdy Od wydawcy: Wszystko kryją mogiły… Jest lodowaty kwiecień 2009 r. Prokurator Teodor Szacki nie pracuje już w Warszawie, pożegnał się z przeszłością i karierą, by zamieszkać w sielankowym Sandomierzu. Gdzie miał zacząć nowe wspaniałe życie, a został samotnym i budzącym nieufność obcym. Tuż po Wielkanocy pod murami starej synagogi zostają znalezione zwłoki powszechnie lubianej działaczki społecznej o nieskazitelnej reputacji. W nieprzyjaznej rzeczywistości Szacki dostaje śledztwo tylko dlatego, że jako jedyny nie jest powiązany z denatką. Szybko dowiaduje się, że małe miasto może mieć wielkie tajemnice. Powracają dawne winy i zbrodnie, w XXI wieku odżywają antysemickie przesądy i legenda o krwi; histeria i psychoza skutecznie ryglują wszystkie drzwi i usta. Wśród zagadek i kłamstw prokurator próbuje odnaleźć ziarno prawdy. Powieść Zygmunta Miłoszewskiego zekranizował Borys Lankosz, twórca „Rewersu”. W roku Teodora Szackiego wystąpił Robert W...

poznajemy ten stary nowy świat

Zygmunt Miłoszewski, Jak zawsze Gdyby tak móc cofnąć czas… Dostać od losu, wszechświata, Boga jeszcze jedną szansę na przeżycie swojego życia. Niekoniecznie całego, ale tak z pięćdziesiąt lat to już jest coś. Gdyby tak obudzić się o pięćdziesiąt lat młodszym, ale z całym bagażem doświadczeń… Taka heca przytrafiła się Grażynie i Ludwikowi, którzy z 2013 roku przenieśli się do roku 1963. Początkowo oszołomieni, nawet raczej przerażeni, że oto umarli i to już koniec. Koniec ich pięćdziesięcioletniej wspólnej przygody, która zaczęła się od łóżkowych igraszek i na nich skończyła. Można rzec, że historia zatoczyła koło. Po pierwszym szoku, nadal nic nie rozumiejący, doszli do wniosku, że jednak nie umarli, tylko … przenieśli się w czasie. Taka niespodzianka. Razem z bohaterami poznajemy ten stary nowy świat . Stary, bo to w końcu rok 1963. Nowy, bo to zupełnie inna rzeczywistość. Inna Warszawa. Inna Polska. Jak w tym wszystkim odnajdzie się Ludwik (psycholog) i Grażyna (pedagog)? ...

Aktualnie czytam #98

Zygmunt Miłoszewski, Jak zawsze Od wydawnictwa: Komedia ironiczno-romantyczna o parze, która dostała szansę przeżycia jeszcze raz swojej miłości. I o narodzie, który dostał szansę przeżycia jeszcze raz swojej historii. I o tym, co z tego wynikło. Wydawnictwo W.A.B. Rok wydania: 2017 Liczba stron: 479