Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Błok A.

Poezja #11

Czytałam ostatnio "Kuriera z Teheranu" ( tutaj ). Wojciech Dutka na kartach swojej powieści przywołał postać Lwa Gumilowa, syna Anny Achmatowej , który wiele lat spędził w sowieckich łagrach. Właśnie tak ukarano jego matkę... Czytając wiersze Błoka znalazłam taki oto wiersz... Do Anny Achmatowej „Piękno – straszna rzecz” – powiedzą. Pani wówczas od niechcenia W szal hiszpański się otuli, A we włosach – róży pąk. „Piękno – prosta rzecz” – powiedzą. Pani szalem pstrym niezręcznie Przyokryje małe dziecko. Na podłodze – róży pąk. Lecz słuchając z roztargnieniem Wszystkich słów dźwięczących wkoło Pani smutno się zamyśla I do siebie mówi tak: „Jam nie straszna i nie prosta, Nie tak straszna, bym po prostu Z abijała – i nie prosta: Wiem, jak straszne życie jest...”

Poezja #10

Niedawno oglądałam poruszający polski serial "Przyjaciele" (napiszę o nim wkrótce nieco więcej). Jeden z głównych bohaterów recytuje wiersz Aleksandra Błoka . Od razu odszukałam w mojej domowej biblioteczce odpowiedni tomik wierszy i po naprawdę długiej przerwie wróciłam do twórczości Błoka. A wiersz w przekładzie Mieczysława Jastruna. *** Śmiali się biedni głupcy w złości I w pysze - gdy młodzieńczym słowem Nadziei blask - beznadziejności I kres wydarłem bezkresowi. Lecz dla mnie dzikie i nieznane To światło, które sam zażegłem, Ja sam zadałem sobie ranę W prochu przed nową prawdą ległem. Przechodźcie mimo! Ja skończyłem Drwijcie z mych tęsknot i złorzeczeń Wiem, przetrwa świat, który stworzyłem I mnie, i straszny śmiech człowieczy.