Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kazimierz Wierzyński

Poezja #21

Na łące Leżę na łące, Ni­ko­go nie ma: ja i słoń­ce. Ci­szą na­brzmia­łą i wez­bra­ną Na­pły­wa myśl: - To pach­nie sia­no. Wiatr cią­gnie po tra­wach z sze­le­stem, A u góry Sio­stry moje, bia­łe chmu­ry, Wę­dru­ją na wschód. Czy nie za wie­le mi, że je­stem?

Poezja #16

Kazimierz Wierzyński i "Zima zakopiańska" Góry roz­snu­te na świe­tle księ­ży­ca Ro­sną jak gdy­by na po­wierzch­ni bla­sku Bez­mier­na prze­strzeń nie­bo skroś prze­sy­ca I śnieg jest jak­by z zie­lo­ne­go pia­sku. Na szczy­tach świer­ki z ja­poń­skie­go tu­szu Czar­ne, wy­cię­te w tar­czy księ­ży­co­wej Sto­ją w pło­ną­cym świa­tła pió­ro­pu­szu Jak w au­re­oli na­oko­ło gło­wy. Świat jest z ty­sią­ca jed­nej nocy przy­gód, Wes­tchnień, przy­wi­dzeń, ma­rzeń i se­kre­tów, Świat wnie­bo­wzię­ty w gwiazd wy­so­kich mi­got, Świat dla ko­chan­ków i świat dla po­etów.