Mariusz Urbanek, Tuwim. Wylękniony bluźnierca Gdy tylko zobaczyłam tę publikację wiedziałam, że to będzie pasjonująca lektura. Wszak książka o Julianie Tuwimie. Dostałam więcej, niż od biografii oczekiwałam. I tu duży ukłon w stronę autora, który tej biografii … nie zepsuł . Nie zabałaganił jej zbędnymi datami, opowiastkami, wspomnieniami, przypuszczeniami… Skupił się na tym, co dla samego Tuwima było najważniejsze. Na poezji. Na ludziach. Julian Tuwim. Któż z nas nie zna jego twórczości? Choćby namiastki? Bo całej znać nie sposób! Ba, śmiem twierdzić, że nawet najwięksi znawcy Tuwima nie znają jej całej. A to dlatego, że Tuwim tworzył często pod pseudonimem . I to niejednym pseudonimem. Mnie najbardziej fascynuje jego twórczość z okresu międzywojennego. Pewnie też i dlatego, że dwudziestoleciem międzywojennym jestem zachwycona. Cóż to był za wspaniały czas! Czas radości, czas zabawy, czas żartów… A Tuwim wraz z Antonim Słonimskim to duet poetycki wszechczasów! To też cza...
Blog o książkach, ale nie tylko.