Amos Oz, Mój Michael Piękna ta proza! To powieść zdecydowanie do wielokrotnego czytania… Z noty wydawniczej dowiadujemy się, że „Oz mistrzowsko maluje postępujący rozpad małżeństwa (…) ukazując zarazem panoramę Jerozolimy lat pięćdziesiątych XX wieku”. Panorama Jerozolimy faktycznie jest ukazana w powieści i to w bardzo interesujący sposób. Z tym stwierdzeniem się zgodzę. Jednak ciężko zgodzić mi się ze stwierdzeniem, że autor w poświeci ukazuje rozpad małżeństwa… Nie do końca wiem jak to wyrazić, ale to było małżeństwo… jednostronne . W to małżeństwo zaangażowany był jedynie Michael. Chana z kolei pozwalała co najwyżej angażować swoją osobę w kolejne sceny z życia Michaela Gonena. Chana twierdzi, że kochała swojego męża… Może to prawda. Może do innej miłości nie była zdolna. Michael i Chana. On geolog. Ona humanistka. On poświęcający się rodzinie. Ona wypełniająca jedynie swoje obowiązki. On poświęcający się nauce. Ona swoje zamiłowanie do literatury dawno już porzuciła. O...
Blog o książkach, ale nie tylko.