Krzysztof Jan Drozdowski, Meandry wojny Bieszczadem naznaczone Tę książkę czytałam z wielkim zaciekawieniem. Tym bardziej, gdy uświadomiłam sobie jak mało do tej pory przeczytałam powieści związanych z pierwszą wojną światową czy wojną polsko-bolszewicką. Zazwyczaj sięgałam po lekturę traktującą o drugiej wojnie światowej i czasach okupacji. Powieść Meandry wojny Bieszczadem naznaczone nie zawodzi, choć ten, kto nastawia się na szczegółowe opisy walk stoczonych na froncie wschodnim nie znajdzie ich. Trochę rozczarowany może być również czytelnik liczący na rozbudowany wątek miłosny. Bo jest i o wojnie, jest i o miłości, ale przede wszystkim jest to książka pokazująca absurdalne i tragiczne położenie Polaków na polach bitew pierwszej wojny światowej. Autor uświadamia czytelnika, na czym owa arcytrudna sytuacja Polaków polegała. Musimy mieć na uwadze, że do wybuchu Wielkiej Wojny w 1914 roku Polska znajdowała się pod trzema zaborami. W chwili formowania wojsk powołania do ...
Blog o książkach, ale nie tylko.