Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Isakowicz-Zaleski T.

Barbaria!

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Przemilczane ludobójstwo na Kresach Nie ukrywam, że po tę publikację sięgnęłam w związku z zawirowaniami na temat filmu Wołyń . Uświadomiłam sobie, że moja wiedza w tym temacie jest dość powierzchowna i chciałam dowiedzieć się więcej. Książka podzielona jest na trzy części, a na jej końcu możemy znaleźć dwa addenda na zaproszenie autora. Są to addenda Ryszarda Szawłowskiego i Ewy Siemaszko. Ale po kolei … Część pierwsza to zbiór wybranych felietonów, które ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski publikował w Gazecie Polskiej . Część druga opisuje zagładę Korościatyna, rodzinnej miejscowości samego autora. Natomiast część trzecia poświęcona jest męczeńskiej śmierci Polaków i Ormian wymordowanych w latach 1939 – 1945 w Kutach nad Czeremoszem. Czytając powtarzam w kółko jedno pytanie, które nie raz stawiał i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: dlaczego to ludobójstwo zostało przemilczane? Pojawiały się i inne pytania. Dlaczego o pamięć ofiar swoich roda...

Aktualnie czytam #11

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Przemilczane ludobójstwo na Kresach Od wydawnictwa: Cieszy nas, że książka ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego wzbudziła tak duże zainteresowanie. Zarówno na adres Autora, jak i Małego Wydawnictwa przychodziły listy i maile z podziękowaniami, uzupełnieniami lub wspomnieniami. Znaczy to, że pamięć o wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat wciąż jest niezabliźnioną raną i że ta publikacja była potrzebna. Jednak nie tylko o pamięć historyczną chodzi, lecz także indywidualną. Byliśmy świadkami tego, jak na spotkaniach promocyjnych po wielu latach niewidzenia odnajdowali się znajomi z dzieciństwa na Kresach, mieszkańcy tych samych miast lub wiosek, którzy w czasie ekspatriacji rozproszyli się po całej Polsce. Twarze już nie były takie same, kobiety nosiły nazwiska mężów, a mimo to ludzie się rozpoznawali. We wrześniu 2008 w Bogdanowicach, na zjeździe korościatyczan starsza pani, która po raz pierwszy uczestniczyła w spotkaniu, zaczęła wykrzykiwać s...