Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kanada

Kino #16

Ten film jest przerażająco smutny. Od początku do końca. Arthur Fleck (w tę rolę wcielił się Joaquin Phoenix) to tytułowy Joker. Na początku nic nie zapowiadało, że życie Arthura diametralnie się odmieni. Nic nie zapowiadało, że stanie się symbolem walki. Walki o prawo do godnego życia, walki o prawo do traktowania go na równych zasadach, walki o prawo do bezpieczeństwa, walki o prawo do normalnego życia. I to była walka, którą każdy z nas popiera. To była walka, w której każdy człowiek wziąłby udział. Ale… No właśnie… Ale metody obrane przez Jokera były radykalne i niedopuszczalne. Choć skuteczne, gdy mówimy o rozgłosie… Bardzo współczułam Arthurowi. Bo jego życie to niekończący się dramat. Od dziecka krzywdzony przez innych. Bity i poniżany. Tłamszony. Bez perspektyw na normalne i godne życie. Z podciętymi skrzydłami. Ze zdeptanymi marzeniami. Wyszydzany. A on chciał tylko prowadzić zwyczajne życie. I pracować jako komik. Nieustannie oglądał innych komików. Tych największych...