Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą amerykańskie

To było i jego przekleństwo, i zarazem błogosławieństwo.

Colson Whitehead, Rytm Harlemu To nie tylko kryminalna historia. To coś więcej…. Ray Carney. Czarnoskóry mężczyzna mieszkający w nowojorskim Harlemie. Matki już nie pamiętał. Ojciec to przestępca, którego też już nie ma wśród żywych. Została ciocia Millie i kuzyn Freddie. Są też ci najważniejsi – żona i dzieci. Zrobi dla nich wszystko! Ray Carney. Biorąc pod uwagę jego historię osiągnął dużo. Zdobył wykształcenie. Prowadził własny interes – legalny! Ma wspaniałą żonę, wspaniałe dzieci. Ale… Jego teściowie nie zamierzają tego przed nim ukrywać i na każdym kroku przypominają mu, że przez niego ich córka żyje nie na takim poziomie, na jakim powinna. Oni należą do bogatej harlemskiej elity, on nie. I nigdy nie będzie! Absolutnie nie ma możliwości na taki awans. Kim on jest? Sprzedawcą dywanów! Gdzie on mieszka? W dusznej klitce, która cała trzęsie się, gdy metro jedzie! Nigdy! Nigdy nie będzie jednym z nich! Harlem. Nowojorska dzielnica zamieszkana w przeważającej części przez Afroamery...

Aktualnie czytam #299

Colson Whitehead, Rytm Harlemu Od wydawcy: Błyskotliwa i trzymająca w napięciu powieść o szemranych interesach, barwnym nowojorskim półświatku i zwyczajnym facecie, który po prostu pragnie szczęścia. A także o problemach rasowych, władzy i burzliwych wczesnych latach 60. Czołowa kandydatka do Nagrody Pulitzera (autor otrzymałby to wyróżnienie już po raz trzeci!). Jedna z najlepszych powieści 2021 roku według „New York Timesa” i Baracka Obamy. Dla swoich klientów i sąsiadów ze Sto Dwudziestej Piątej Ulicy w Harlemie Ray Carney jest uczciwym sprzedawcą niedrogich mebli, prowadzącym przyzwoite życie i dbającym o żonę, która właśnie spodziewa się drugiego dziecka. I nawet jeśli zamożni rodzice Elizabeth nie akceptują ani zięcia, ani jego ciasnego lokum naprzeciw stacji metra, on właśnie tutaj czuje się jak w domu. Niewiele osób wie, że Ray trzyma sztamę z grupą bandytów i oszustów z przedmieścia. Czasy są trudne, z kasą jest cienko, interes z sofami na raty kręci się raczej niemrawo, więc...

Nie straciła z oczu drugiego człowieka.

Robert Matzen, Wojowniczka Audrey Hepburn – krucha, delikatna, elegancka i szykowna. Na wszelkich uroczystościach zawsze zachwycała sukniami od najlepszych i uznanych projektantów mody (zazwyczaj wybierała kreacje z domu mody swojego przyjaciela, Huberta de Givenchy'ego). Olśniewająca, zachwycają. Legenda… Z drugiej strony to skromna dziewczyna, która mimo ogromnego sukcesu nie uległa zepsuciu. Zdołała zachować swoją empatię i swoją wrażliwość. Nie straciła z oczu drugiego człowieka. Była gotowa nieść pomoc. Nawet jeśli tą pomocą było tylko / aż nagłaśnianie spraw niewygodnych. Ze szczególną zaciekłością walczyła o dzieci. A walczyła pod sztandarem UNICEF . Tak, mieszkała w pięknym domu. Tak, jej szafy pełne były markowych ubrań. Tak, miała pieniądze i korzystała z nich. Ale… Ale poświęcała swój czas i dla innych. Wykorzystywała swoje nazwisko w ważnych sprawach. Nie zważając na niebezpieczeństwa udawała się do miejsc zapomnianych przez Boga i ludzi. Do miejsc, w których nędza by...

Aktualnie czytam #289

Robert Matzen, Wojowniczka Od wydawcy: Wspaniały portret Audrey Hepburn − najjaśniejszej z filmowych gwiazd; kobiety o wspaniałej urodzie, wielkim talencie i jeszcze większym sercu. Robert Matzen po raz kolejny odsłania nieznane oblicze legendy kina i ikony mody. Świat miał ja za delikatną i uległą, okazała się najwaleczniejszą z wojowniczek! Doświadczenia wojenne Hepburn − śmierć członków rodziny, głód w czasie hitlerowskiej okupacji, aktywność w holenderskim ruchu oporu − dały jej odwagę i determinację, by działać na rzecz UNICEF-u i odważnie nieść bezinteresowną pomoc humanitarną dzieciom i ich bezradnym matkom w najbiedniejszych, nękanych przez wojny i choroby, regionach świata. Jako ambasadorka dobrej woli UNICEF-u Audrey Hepburn, jedna z najwspanialszych i najbardziej uwielbianych gwiazd Hollywood, wyznaczyła najwyższe standardy działalności humanitarnej celebrytów. Praca, w którą zaangażowała się bez reszty, stała się sensem jej życia. Audrey Hepburn, która jako nastolatka, w cz...

najważniejsze, to wojnę przeżyć

Kristin Hannah, Słowik Skłamałabym, gdybym powiedziała, że porwała mnie ta powieść od pierwszego akapitu. „Słowik” to jedna z tych powieści, w których przedstawiana historia jest niezwykle ciekawa, ale sposób wykonania pozostawia wiele do życzenia. Ostateczny bilans jest jednak na plus :) Isabelle i Vianne. Siostry. Vianne, strasza, pamiętała matkę i ojca. Pamiętała, jakimi byli cudownymi rodzicami. Pamiętała ojca, który był kochany. Pamiętała, jak bardzo odmieniony wrócił z Wielkiej Wojny. To, co przeżył w okopach na froncie podczas I Wojny Światowej zrujnowało w nim wszystko, co piękne. Do domu wrócił zupełnie inny człowiek… Isabelle nie pamiętała nawet tego. Pamiętała jedynie, że po śmierci matki ojciec oddał je na wychowanie w obce ręce. Rozpoczęła się ich tułaczka po szkołach z internatem, po cudzych kątach. Vianne miała szczęście. Była w takim wieku, że szybko rozpoczęła własne, dorosłe życie. Szczęście miała tym większe, że trafiła na mężczyznę, który ją kochał i pragnął stwor...

Aktualnie czytam #279

Kristin Hannah, Słowik Od wydawcy: Miłość pokazuje nam, kim chcemy być. Wojna pokazuje, kim jesteśmy. Dwie siostry, Isabelle i Vianne, dzieli wszystko: wiek, okoliczności ,w jakich przyszło im dorastać, i doświadczenia. Kiedy w 1940 roku do Francji wkracza armia niemiecka, każda z nich rozpoczyna własną niebezpieczną drogę do przetrwania, miłości i wolności. Zbuntowana Isabelle dołącza do ruchu oporu, nie zważając na śmiertelne niebezpieczeństwo, jakie ściąga na całą rodzinę. Opuszczona przez zmobilizowanego męża Vianne musi przyjąć do swego domu wroga. Cena za uratowanie własnego życia i dzieci z czasem staje się dramatycznie wysoka… Inspirowana życiorysem bohaterki ruchu oporu Andrée de Jongh opowieść o sile, odwadze i determinacji kobiet zachwyciła miliony czytelniczek na całym świecie. Wydawnictwo Świat Książki Rok wydania: 2016 Liczba stron: 560

przekroczyć granice do tej pory nieprzekroczone

Conrad Anker i David Roberts, Zaginiony „Panie Mallory, dlaczego chce pan zdobyć Everest?” „Dlatego, że istnieje.” To słynne pytanie dziennikarza i ta słynna odpowiedź alpinisty przywoływane są niejednokrotnie. Tym alpinistą był George Mallory i miał dosłownie obsesję na punkcie Everestu. Czy go zdobył? To pozostaje zagadką… A próby rozwikłania owej zagadki podjęto właśnie w tej książce. To książka o dwóch wyprawach . O wyprawie Mallory'ego w 1924 roku i o wyprawie poszukiwawczej w 1999 roku. George Mallory i Conrad Anker. Alpiniści. Zapaleńcy. Mallory był owładnięty myślą o zdobyciu Everestu, Anker był owładnięty myślą o odnalezieniu Mallory’ego i dowodów na to, że zginął wracając ze szczytu, a nie podążając na niego. Niewątpliwym sukcesem ekspedycji poszukiwawczej było odnalezienie ciała Mallory’ego. To była prawdziwa bomba. Ale odnalezienie ciała to jedno, a znalezienie śladów zdobycia Everestu w 1924 roku to drugie. Anker wraz ze swoim zespołem podejmują próbę zdobycia szczytu...

Aktualnie czytam #262

Conrad Anker i David Roberts, Zaginiony Od wydawcy: Opowieść o odnalezieniu George'a Mallory'ego na Evereście. Rekonstrukcja wydarzeń skrywających największą zagadkę współczesnego himalaizmu – kto pierwszy postawił stopę na Evereście: Hillary i Norgay w 1953 r. czy Mallory i Irvine prawie 30 lat wcześniej? W 1999 r. Conrad Anker znalazł ciało Mallory’ego wraz z kompasem, wysokościomierzem i starannie zawiniętymi listami od ukochanej żony. Brakowało tylko jednego – zdjęcia Ruth Mallory, które himalaista obiecał zostawić na szczycie. Ani Anker, ani towarzyszący mu wspinacze nie odnaleźli też ciała Irvine’a, przy którym spodziewano się znaleźć aparat fotograficzny, a w nim być może zdjęcia ze szczytu najwyższej góry świata. Jakie były zatem dalsze losy dwójki himalaistów, gdy chmury skryły ich postaci na ostatnim ocalałym z wyprawy zdjęciu? Kto był pierwszy? Gdzie i jak zginał Irvine? Wydawnictwo Mayfly Rok wydania: 2012 Liczba stron: 257

na pograniczu baśni i świata rzeczywistego

Eowyn Ivey, Dziecko śniegu To piękna powieść. Powieść na pograniczu baśni i świata rzeczywistego. To historia, która toczy się w latach dwudziestych XX wieku. To historia Mabel i Jack’a. Mabel i Jack są małżeństwem z wieloletnim stażem. Małżeństwem, które pomimo swojej wzajemnej miłości i licznych starań cierpi z powodu bezdzietności. Dziesięć lat temu czekali na swoje ukochane dziecko. Niestety urodziło się martwe. Śmierć tego upragnionego dziecka położyła się cieniem na ich relacje … A raczej to, że ból po stracie dziecka przeżywali osobno, a nie razem. Wtedy też zaczął się czas niedopowiedzeń, unikania otwartych rozmów i braku ukojenia po stracie. I Mabel, i Jack ze swoim bólem zostali sami… Ale Mabel cierpiała dodatkowo obwiniając się o śmierć dziecka. I jeszcze jedna kwestia. W ich rodzinach cały czas pojawiały się małe dzieci. I wszystkie spotkania rodzinne były dla Mabel bardzo bolesne . Nie mówiąc już o tym, że musiała znosić uwagi innych na temat ich bezdzietnego małżeństwa....

Aktualnie czytam #241

Eowyn Ivey, Dziecko śniegu Od wydawcy: Opowieść o pragnieniu miłości i szczęścia inspirowana starą rosyjską baśnią. Jack i Mabel zawsze marzyli o dziecku. Szukając ukojenia, przeprowadzają się na Alaskę. Chcą rozpocząć życie od nowa, z dala od ludzi. W jednej niesamowitej chwili beztroski lepią ze śniegu postać dziewczynki. Kiedy budzą się następnego ranka, figurki już nie ma. Dostrzegają jedynie ślady niewielkich stóp oraz postać dziecka znikającą między drzewami. Gdy dziewczynka pojawia się w ich domu, oboje pragną poznać jej tajemnicę i obdarzają ją gorącym uczuciem. To spotkanie odmienia ich życie na zawsze. Subtelna i niepokojąca książka, w której rzeczywistość przeplata się z baśnią, a niepewność z wiarą w cuda. To ten rodzaj powieści, która natychmiast w ciebie wrasta, i chcesz, by twój najlepszy przyjaciel ją przeczytał, byście mogli o niej porozmawiać. Wydawnictwo Pascal Rok wydania: 2013 Liczba stron: 448

Co jest jawą, a co senną marą?

Daniel Mason, Stroiciel Kto jest wrogiem, a kto przyjacielem? Kto jest zdrajcą, a kto bohaterem? Co jest jawą, a co senną marą? Edgar Drake. Zagubiony? Zaginiony? A wszystkiemu winien on, Anthony Carroll. Rok 1886. Trzecia wojna birmańska dobiegła końca. Wojna zwycięska dla Imperium Brytyjskiego. Pozostało tylko umocnić swoją władzę w zapalnych regionach na obrzeżach kraju. Niby robi to Anthony Carroll. Niby może poszczycić się pewnymi sukcesami na tym polu. Jest jednak kilka niuansów… Anthony Carroll. Dobry wojskowy. Dobry lekarz. Cóż, że ekscentryk? Ale wszystko ma przecież swoje granice… Tak, Anthony Carroll obrał zupełnie odmienną taktykę, aniżeli jego koledzy po fachu. Pokój. To dla niego było najważniejsze. Był gotów posunąć się bardzo daleko, aby tylko ten pokój uzyskać i utrzymać. Poszanowanie dla innej kultury. Tak, chciał pokazać, że można żyć szanując innych. Chciał pokazać, że te dwa odrębne światy mogą się przenikać i wymieniać się doświadczeniami. On, lekarz medycyny, ...

Aktualnie czytam #239

Daniel Mason, Stroiciel Od wydawcy: Rok 1886. Edgar Drake, uznany londyński stroiciel fortepianów, otrzymuje od armii zlecenie nastrojenia instrumentu w… Birmie. Wyjątkowy egzemplarz marki Erard należy do majora Carrolla, ekscentrycznego komendanta fortu w dalekiej głuszy, który muzyką i poezją próbuje przekonać tubylców do rządów Imperium Brytyjskiego. Dla Drake’a trudna podróż na Daleki Wschód i rozłąka z ukochaną żoną są jak wygnanie. Coraz bardziej jednak oczarowuje go nie tylko charyzmatyczna postać Carrolla, ale też – niczym Odyseusza – syrenia pieśń Wschodu, działająca na zmysły i serce. Wyprawa staje się dla stroiciela podróżą życia, otwierającą oczy nie tylko na cuda południowoazjatyckiej przyrody, ale również ludzi innej kultury. Stawia też pod znakiem zapytania jego powrót do londyńskiej rzeczywistości… Urzekająca od pierwszych słów, spokojnie płynąca z nurtem Saluin piękna opowieść o miłości do muzyki, zetknięciu z oszałamiającym nieznanym i przyjaźni z obcymi, z wyraźni...

Jedna chwila zmieniła wszystko!

Suzanne Redfearn, W jednej chwili „Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Bardzo mądre słowa Wisławy Szymborskiej, o których dość często zapominamy. To prawda o nas samych , ukryta niezwykle głęboko. A wychodzi na jaw dopiero w warunkach ekstremalnych. I właśnie w takiej ekstremalnej sytuacji znaleźli się oni. Finn i Mo, Chloe i Vance, Natalie, Oz, Karen i Bob, Ann i Jack. To miał być rewelacyjny wypad na narty. Weekend pełen wrażeń, śmiechu i radości. Weekend, z którymi co niektórzy wiązali wielkie nadzieje. To był najgorszy weekend w ich dotychczasowym życiu. Jedna chwila zmieniła wszystko! Jest jeszcze Kyle. Chłopak, który znalazł się w nieodpowiednim miejscu i w nieodpowiednim czasie. A może to wszystko miało jakiś cel? Jakiś sens? Choć okupiony wielkim cierpieniem… To powieść o życiu. O jego kruchości. O jego nieprzewidywalności. O jego utracie. Ale także o jego odzyskaniu. Bo lekcja jest jasna. Doceniaj swoje życie, bo nigdy nie wiesz, kiedy nastąpi koniec. To lekcja num...

Aktualnie czytam #238

Suzanne Redfearn, W jednej chwili Od wydawcy: To miała być wspaniała weekendowa wyprawa na narty z rodziną i przyjaciółmi. Los jednak zrządził inaczej. W jednej chwili kończy się życie szesnastoletniej Finn, gdy samochód jej rodziców wypada z ośnieżonej drogi i stacza się po zboczu góry. Zawieszona między światami dziewczyna patrzy bezsilnie, jak jej najbliżsi walczą o przetrwanie. Podjęte wtedy decyzje i dokonane wybory będą prześladować wszystkich uczestników wypadku. Nie potrafiąc opuścić bliskich, Finn wciąż czuwa. Tymczasem jej rodzina i przyjaciele zmagają się z rozpaczą i wyrzutami sumienia. Ojciec szuka zemsty na jedynej osobie, którą może obwiniać – poza sobą. Najlepsza przyjaciółka Finn, Mo, odważnie docieka prawdy, kiedy historia ich wypadku zostaje cynicznie przekłamana. Siostra, Chloe, jest gotowa dołączyć do Finn, a matka, która uratowała ich wszystkich, zmaga się z konsekwencjami swoich decyzji. Finn musi odejść, ale jak ma zostawić rodzinę w rozsypce? Przejmująca opow...

„Jeśli mnie kochasz, zapomnij o mnie”.

Nicholas Sparks, Powrót To dobra książka. Tak, to powieść obyczajowa. Niektórzy nawet powiedzą, że romantyczna. A ja powtórzę, że to dobra książka . Książka poruszająca kilka nie tak błahych wątków. Trevor. To on. Główny bohater. Polubiłam go. Jest przystojny. Jest inteligentny. Jest bogaty. Kandydat na męża idealny… Ale Trevora poznajemy w momencie, kiedy boryka się ze swoimi demonami. Okaleczony (zarówno fizycznie, jak i psychicznie) podczas misji w Afganistanie stara się wyleczyć także te rany niewidoczne. Te rany, które tkwią w jego psychice… A do tego śmierć dziadka, który był mu bardzo bliski... I kolejna misja. Tym razem misja, którą zlecił mu umierający dziadek. Trevor jeszcze nie rozumie o co chodzi, ale w odpowiednim czasie zacznie działać … A teraz? A teraz zastanawia się, co ze swoim życiem począć dalej. Co zrobić z domem odziedziczonym po dziadku? Gdzie rozpocząć kolejny etap swojego życia? I jedno z najważniejszych pytań: czy ma z kim rozpoczynać ten nowy etap? Natalie....

Aktualnie czytam #236

Nicholas Sparks, Powrót Od wydawcy: Romantyczna historia w duchu „I wciąż ją kocham” i „Szczęściarza”. Ranny lekarz marynarki wojennej i dwie kobiety, których sekrety odmienią jego życie. Trevor Benson nie planował powrotu do miasteczka New Bern. Kiedy jednak podczas misji w Afganistanie zostaje ciężko ranny, odziedziczony po dziadku dom wydaje mu się dobrym miejscem na rozpoczęcie wszystkiego od nowa. Planując przyszłość, Trevor nie widzi w niej miejsca na miłość do zastępczyni lokalnego szeryfa. A jednak nie jest w stanie oprzeć się pięknej Natalie. Tymczasem ona, choć wyraźnie nim zainteresowana, coś ukrywa. Podobnie jak Callie, ponura nastolatka, która prawdopodobnie mogłaby mu pomóc wyjaśnić okoliczności śmierci dziadka. Odkrywając uroki życia w małym mieście, Trevor nie ustaje w próbach rozwikłania sekretów obu kobiet. A przy okazji poznaje prawdziwe znaczenie słów MIŁOŚĆ i PRZEBACZENIE. I otrzymuje ważną lekcję: ŻEBY IŚĆ W ŻYCIU NAPRZÓD, CZASEM TRZEBA WRÓCIĆ DO MIEJSCA, W KTÓRYM...

jej oczy pełne były smutku...

Sean Hepburn Ferrer, Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji  Nastawiłam się biografię, a otrzymałam laurkę syna dla matki. Doskonale zdawałam sobie sprawę, że to nie będzie obiektywna publikacja o Audrey Hepburn. Myślałam jednak, że znajdę w niej więcej faktów z życia tej wspaniałej aktorki. No cóż…  Audrey Hepburn. Marzyła o balecie. Została aktorką. Jej kariera potoczyła się jak w bajce. Podziwiana. Ubóstwiana. Piękna. Elegancka. Była inspiracją. Czegóż chcieć więcej? A jednak zawsze czegoś jej brakowało. Zawsze jej oczy pełne były smutku …  Jej dzieciństwo przypadło na straszny czas . Czas drugiej wojny światowej. Na własnej skórze doświadczyła co to strach, nędza i ogromny głód. Nigdy o tym nie zapomniała. Doświadczenia wojenne ukształtowały jej charakter na całe życie. Skromność i pokora determinowały jej życie. Ale też dobroduszność i opiekuńczość. Pewnie też dlatego była tak bardzo wrażliwa na cierpienia drugiego człowieka. Szczególnie mocno przeżywała cierpienia d...

Aktualnie czytam #229

Sean Hepburn Ferrer, Audrey Hepburn. Uosobienie elegancji  Od wydawcy:  Biografia Audrey Hepburn autorstwa jej syna.  Słynna aktorka, ikona kina, jako matka, żona i córka.  I jako kobieta, której nie wystarczyło bycie legendą – postanowiła wykorzystać swoją sławę, aby pomagać biednym i pokrzywdzonym.  Opowieść o dziewczynce i jej stanowczej matce, która uczyła ją, jak być uczciwą i cenić ciężką pracę. Opowieść o dziewczynce, która przeżyła II wojnę światową i na zawsze zapamiętała, czym jest nędza, głód i cierpienie. Opowieść o dziewczynce, która nie bała się pracować i osiągnęła w życiu niezwykłą sławę. Opowieść o wielkiej gwieździe, która nie dostrzegała własnego blasku. Opowieść o żonie, która dwukrotnie nie zaznała szczęścia w małżeństwie, bo ciągle cierpiała po odejściu ojca.  Pełna ciepła opowieść o wspaniałej aktorce, gwieździe światowego kina i niestrudzonej działaczce UNICEF-u. O dziewczynie ukochanej przez miliony ludzi – Audrey Hepburn.  Ksi...

Frazier to nie podróżnik z krwi i kości, a turysta

Ian Frazier, Podróże po Syberii Ian Frazier to amerykański dziennikarz zakochany w Rosji, a będąc bardziej precyzyjnym – w Syberii. Jak wytłumaczyć tę miłość i tę fascynację? I co z tego wyniknie? Między innym o tym jest na książka. Na niemalże siedmiuset stronach autor opisał wszystkie swoje podróże do Rosji. Niewątpliwie każde jego spotkanie z Rosją było ważne i niezwykle emocjonujące. A dla czytelnika? Wszak też i dla niego autor podjął trud spisania wszystkich swoich przygód, przemyśleń, wątpliwości… Czy jestem zadowolona z tej lektury? I tak, i nie. Książka niby nie jest zła (co ciekawe, autor umieścił też w niej szkice, które sam wykonał podczas swoich rosyjskich wojaży), ale … Nie do końca tego się spodziewałam. Ian Frazier w swoich „Podróżach po Syberii” zawarł tyle obszernych dygresji, że samej Syberii jest w niej mało. Zdecydowanie za mało. Ponadto Ian Frazier to nie podróżnik z krwi i kości, a turysta . I to jest wyczuwalne. Po Rosji podróżuje z rosyjskimi prze...