Nicholas Sparks, Powrót To dobra książka. Tak, to powieść obyczajowa. Niektórzy nawet powiedzą, że romantyczna. A ja powtórzę, że to dobra książka . Książka poruszająca kilka nie tak błahych wątków. Trevor. To on. Główny bohater. Polubiłam go. Jest przystojny. Jest inteligentny. Jest bogaty. Kandydat na męża idealny… Ale Trevora poznajemy w momencie, kiedy boryka się ze swoimi demonami. Okaleczony (zarówno fizycznie, jak i psychicznie) podczas misji w Afganistanie stara się wyleczyć także te rany niewidoczne. Te rany, które tkwią w jego psychice… A do tego śmierć dziadka, który był mu bardzo bliski... I kolejna misja. Tym razem misja, którą zlecił mu umierający dziadek. Trevor jeszcze nie rozumie o co chodzi, ale w odpowiednim czasie zacznie działać … A teraz? A teraz zastanawia się, co ze swoim życiem począć dalej. Co zrobić z domem odziedziczonym po dziadku? Gdzie rozpocząć kolejny etap swojego życia? I jedno z najważniejszych pytań: czy ma z kim rozpoczynać ten nowy etap? Natalie....
Blog o książkach, ale nie tylko.