Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Singer R.

Jakby to było wczoraj ...

Randy Singer, Adwokat Miałem czternaście lat, gdy dowiedziałam się, jak to jest być ukrzyżowanym. Tym zdaniem Randy Singer zaczyna swoją intrygującą powieść. Ta wypowiedź należy do Teofila, który jako młody chłopak został na niby ukrzyżowany przez swoich kolegów ze szkoły Seneki. To była taka zemsta Kaliguli, późniejszego cesarza Imperium Rzymskiego. Ukrzyżowanie jeszcze nie raz miało pojawić się w życiu wybitnego prawnika, ale już bardzo na serio. Teofil, jako asesor Poncjusza Piłata w Judei, przyczynił się do wydania wyroku śmierci przez ukrzyżowanie na Jezusa. Teofil wiedział, że Jezus jest niewinny, a jednak przez jego nieprzemyślany pomysł skazał go na śmierć. Na śmierć przez ukrzyżowanie. Obraz Jezusa pokornie przyjmującego to, co wokół niego się dzieje miał już nie opuścić Teofila do końca życia. Nawet przez głowę mu nie przemknęła myśl, że sam właśnie w taki sposób zakończy swoje życie. Tylko, że on nie będzie dźwigał krzyża na Golgotę. Ziemia się nie zatrzęsi...

Aktualnie czytam #41

Randy Singer, Adwokat Z noty wydawniczej: Jego pierwszy proces zmienił bieg historii. Ostatni zmieni losy imperium. Podczas procesu Jezusa z Nazaretu Teofil, błyskotliwy młody asesor, stoi za Poncjuszem Piłatem i podszeptuje mu, by zaproponował uwolnienie Barabasza. Ta strategia obraca się przeciwko sądzonemu. Teofil na zawsze zapamiętuje widok niewinnego człowieka, niesprawiedliwie skazanego na ukrzyżowanie. Wkrótce zostaje adwokatem w Rzymie – mieście pełnym niebezpiecznych knowań, ciągłych procesów o zdradę, okrucieństwa. W końcu musi się zmierzyć z najbardziej osławionym z cesarzy, niepoczytalnym Neronem, broniąc przed nim Pawła z Tarsu. Czy Teofil zdoła uchronić go przed egzekucją? Połącz wielką historyczn ą fikcję Jamesa Michenera z thrillerem prawniczym Johna Grishama, a otrzymasz „Adwokata”, wielkie dzieło Singera. (Publishers Weekly) „Adwokat” to najlepsza książka, jaką Singer kiedykolwiek napisał. Rzym jest beczką prochu czekającą na iskrę, a my prz...