Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą sensacja

To on jest bezcenny.

Zygmunt Miłoszewski, Bezcenny  Zofia Lorentz, Karol Boznański, Anatol Gmitruk, Lisa Tolgfors.  Historyk sztuki pracujący w Ministerstwie Spraw Zagranicznych ds. rewindykacji dóbr kultury. To Zofia Lorentz. Idealistka. Walcząca o to, aby wszystkie skradzione nam podczas wojny dzieła sztuki wracały do nas drogą legalną. Nie godzi się na to, aby je teraz wykupywać. To przecież nasza własność! A jeżeli już mają iść na to nasze państwowe pieniądze to jedynie na dobrych prawników. I mówi o tym głośno. W swoich poglądach jest bezkompromisowa. Cóż… przez większość (w tym czołowych polityków) pozostaje niezrozumiana.  Historyk sztuki. Marszand. To Karol Boznanński. W przeciwieństwie do Zofii Lorentz nie widzi nic złego w tym, aby za dzieła sztuki płacić. Nawet jeżeli te dzieła należały kiedyś do państwa polskiego. Teraz jest teraz. Teraz te dzieła sztuki mają innych właścicieli i należy z nimi po prostu handlować. Cynizm i wyrachowanie Karola nie mają granic. Każ...

Od tej pory jego imię to Walker.

Adam Ubertowski , Syndykat Co ma zrobić ze sobą człowiek, który jest totalnie zagubiony i opuszczony przez wszystkich? Jak ma sobie wytłumaczyć to wszystko? Jakie zabójstwo? Jak mógł zostać skazany za coś, czego nie popełnił? I ten adwokat. Pewnie idealista … Podjął się przegranej sprawy bez perspektyw zarobienia na niej. To dzięki adwokatowi Kinsky tak szybko wyszedł na wolność. Ale co zrobić z tą wolnością? Nie ma żadnych szans na powrót do dawnego życia. Jego przełożeni już się o niego nie upomną, choćby chcieli. Kto da mu szansę nie zważając na to, że odsiadywał wyrok za morderstwo? A przyjaciele? Przecież powiadomił ich kiedy wychodzi. Nie przyszedł nikt. I ta pogarda strażnika więziennego. Aż tu nagle …. Nagle pojawia się bardzo luksusowe auto, z którego wyskakuje świetnie ubrany facet, który usłużnie odbiera od Kinsky’ego jego torbę i nonszalancko otwiera przed nim drzwi limuzyny. Jak nie skorzystać w takiej sytuacji z okazji, która spadła mu jak manna z nieba? Gdy ...

Aktualnie czytam #89

Adam Ubertowski , Syndykat Od wydawnictwa: Brawurowa powieść sensacyjna Przed Kinskym wreszcie otwierają się więzienne bramy. Jest zimno, leje deszcz, a strażnik z pogardą żegna dawnego podopiecznego. Gdzie nie spojrzeć, pustka. Niespodziewanie przed zdumionym mężczyzną zatrzymuje się czarna lśniąca limuzyna. Kinsky już wie, że wraca do gry. Wydawnictwo Oficynka Rok wydania: 2017 Liczba stron: 304 Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Oficynka.