Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą proza

nie dla wszystkich wojna skończyła się w maju 1945 roku

Piotr Guzy, Stan wyjątkowy Ta lektura do najłatwiejszych nie należała. Ani pod względem formy, ani pod względem treści. Początkowo dość ciężko było mi się odnaleźć w formie przyjętej przez autora oraz w tym chaosie. Choć muszę od razu zaznaczyć, że to chaos zamierzony . Idealnie oddaje ten mętlik w głowie . Te wciąż i wciąż powracające pytania. Te natrętne myśli, które zagnieździły się w głowach i nie chcą odejść. Ta trauma. Te wyrzuty sumienia. To niepogodzenie się ze śmiercią. Koniec wojny! Traktaty kapitulacji podpisane. Pokój! Nowy porządek świata ustalony. Nastały dni bez nalotów, bez bomb, bez wojennych frontów. Bez łapanek. Bez obozów zagłady. Bez głodu. Bez śmierci na każdym kroku. Ale… nie dla wszystkich wojna skończyła się w maju 1945 roku . Nie wszyscy mogli cieszyć się pokojem. Nie każdy był bezpieczny! Rodzina Niesztorów. To oni są bohaterami tej powieści. 1 listopada 1947 roku. Jadwiga Niesztorowa. Matka. Jak radzi sobie w powojennej rzeczywistości? Dokwaterowanie obcych ...

Aktualnie czytam #305

Piotr Guzy, Stan wyjątkowy Od wydawcy: Wojna, nawet gdy oficjalnie się kończy, trwa w ludziach nadal. Wojenna destrukcja staje się początkiem zmian nie tylko granic państw, ustrojów, ale także ludzkich charakterów. Każe nam stanąć przed wyborami, do których żadna inna sytuacja nas nie przygotuje. O tym właśnie traktuje Stan wyjątkowy Piotra Guzego. Dlaczego walcząc o wolność ojczyzny jako żołnierz Armii Krajowej, przez władze Polski Ludowej uważany jestem za bandytę? Czy będąc w obozie, powinienem ratować za wszelką cenę siebie samego, czy raczej siebie poświęcić dla wcale niepewnego ocalenia współwięźniów? Jak żyć wśród mnóstwa stalinowskich ohydztw? Jak poradzić sobie, przede wszystkim psychicznie, z niechcianym spadkiem nieludzkich czasów? Piotr Guzy, prowadząc pozornie chaotyczną narrację – bo o tego typu sprawach nie da się mówić prostymi zdaniami – pozwala czytelnikowi szukać odpowiedzi na postawione powyżej pytania. Sposób, w jaki autor przedstawia obrazy z powojennego życia rod...

Ich życie to albo poligon, albo tytułowa kolonia karna...

Tomasz Jastrun, Kolonia karna. Sceny z życia małżeńskiego Tomasz Jastrun przedstawia historię pewnego małżeństwa. Małżeństwa niezbyt dobranego, choć początki ich związku nie zwiastowały takiego zakończenia. Ale małżeństwa cały czas trwającego, pogrążonego w pozorach, tracącego siły na bezustanną walkę. Ona i on. Obydwoje zmęczeni i wyczerpani nieustannymi pojedynkami. Ich życie to albo poligon, albo tytułowa kolonia karna… Czasem walczący. Czasem po prostu skazani na siebie. Historię ich związku poznajemy z dwóch perspektyw: jej i jego. Najpierw głos zabiera ona, a później o tych samych sytuacjach wypowiada się on. Czasem aż trudno uwierzyć jak diametralne różnie odbierają jedną i tę samą sytuację. Może gdyby potrafili ze sobą rozmawiać i słuchać się nawzajem ich życie nie zmieniłoby się w udrękę… Nie mieliby frustrującego poczucia, że zmarnowali życie z niewłaściwą osobą u swojego boku. Chyba nie ma straszniejszej refleksji… A jednak nie potrafią się rozstać. A może tak na...

Aktualnie słucham #7

Tomasz Jastrun, Kolonia karna. Sceny z życia małżeńskiego Od wydawcy: Książka ta – 196 krótkich monologów, 88 żony i 88 męża. Każda część to zbiór 88 epizodów z życia małżonków, opowiadanych z dwóch różnych punktów widzenia, obejmujących 25 lat małżeństwa a pomyślanych jako kolektywny głos kobiet i mężczyzn. Poznali się, zakochali i pobrali, aby po krótkim czasie zacząć wojnę. Po ślubie bowiem wszystko się zmieniło. Dwoje nieznających się naprawdę ludzi, którzy nagle zostali na siebie skazani, walczy o swoje racje i przyzwyczajenia. Spadają maski. Wielka namiętna miłość połączona z nienawiścią doprowadziła ich do koszmaru. Groteskowy i gorzki, czasami tragiczny, ale i komiczny obraz małżeństwa, opowieść napisana językiem poetyckiej, wrażliwej, inteligentnej prozy, dowcipnie i bezpruderyjnie. Wydawnictwo Storybox.pl Czas nagrania: 8 godzin 30 minut Czytają: Joanna Gajór i Roch Siemianowski