Patrick Leigh Fermor, Czas drogi Podróże kształcą… W przypadku Patrick’a Fermor’a to powiedzenie jest jak najbardziej zasadne… Grudzień 1933. Osiemnastoletni Patrick Leigh Fermor, Anglik, rozpoczyna swoją samotną wędrówkę. Cel? Konstantynopol. Zamierza dotrzeć do niego pieszo. Start? Holandia. I rozpoczyna się wędrówka… Na plecach plecak, na nogach trekkingi, w paszporcie wbite magiczne słowo „student”, w kieszeni parę funtów i wiersze Horacego, w sercu zapał! Powoli odhacza kolejne miejscowości. W jednych zatrzymuje się na chwilę, w innych nieco dłużej. Podziwia architekturę, kościoły, katedry. Odwiedza galerie. Obserwuje ludzi na ulicy i w knajpach. Jego osoba budzi zainteresowanie. Plecak, kij, mapa rozłożona na stole, mówi z dziwnym akcentem, notatnik i ołówek w ręku. Czyżby włóczęga? Wagabunda? Nie! To student z Anglii, który postanowił pójść do Konstantynopola. Nocuje w przytułkach, na komisariacie policji (!), w stodołach, w pokojach gościnnych knajp, u obcych ludzi, w zamkach...
Blog o książkach, ale nie tylko.