Adam Ubertowski , Syndykat Co ma zrobić ze sobą człowiek, który jest totalnie zagubiony i opuszczony przez wszystkich? Jak ma sobie wytłumaczyć to wszystko? Jakie zabójstwo? Jak mógł zostać skazany za coś, czego nie popełnił? I ten adwokat. Pewnie idealista … Podjął się przegranej sprawy bez perspektyw zarobienia na niej. To dzięki adwokatowi Kinsky tak szybko wyszedł na wolność. Ale co zrobić z tą wolnością? Nie ma żadnych szans na powrót do dawnego życia. Jego przełożeni już się o niego nie upomną, choćby chcieli. Kto da mu szansę nie zważając na to, że odsiadywał wyrok za morderstwo? A przyjaciele? Przecież powiadomił ich kiedy wychodzi. Nie przyszedł nikt. I ta pogarda strażnika więziennego. Aż tu nagle …. Nagle pojawia się bardzo luksusowe auto, z którego wyskakuje świetnie ubrany facet, który usłużnie odbiera od Kinsky’ego jego torbę i nonszalancko otwiera przed nim drzwi limuzyny. Jak nie skorzystać w takiej sytuacji z okazji, która spadła mu jak manna z nieba? Gdy ...
Blog o książkach, ale nie tylko.