Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Poezja #15

Pozostając w tatrzańskich klimatach tym razem wiersz Kazimierza Przerwy-Tetmajera .   Z Kasprowskiego Wierchu Brą­zo­wo­zło­tym li­ściem błysz­czą się sko­ru­sze głę­bo­ko w za­gę­stwio­nej Wierch­ci­chej do­li­nie; wko­ło gład­kich ubo­czy ol­brzy­mie pu­sty­nie, okry­te przez po­żół­kło­zło­tej tra­wy plu­sze. Wiatr. Hu­czą za­mgła­wio­ne nad wier­cha­mi głu­sze, słoń­ce ma blask oło­wiu - - wtem z po­łu­dnia pły­nie bia­ły, po­dar­ty ob­łok - roz­wiał w chmur głę­bi­nie olśnie­wa­ją­cych bla­sków peł­ne pió­ro­pu­sze. W śnież­no­mo­dro-ogni­stych barw fos­for się mie­ni, pali się na po­wie­trzu i jak szmat pło­mie­ni wzno­si się i zwi­sa wśród ot­chła­ni mgli­stej. A od pół­no­cy błę­kit krysz­tal­no-przej­rzy­sty, cud błę­ki­tu! w mgieł wpły­nął sine fi­jo­le­ty i ob­jął w blask da­le­kich gór zło­ci­ste grzbie­ty.