Joanna Siedlecka, Biografie odtajnione. Z archiwów literackich bezpieki. To nie jest książka glamour – lekka, łatwa i przyjemna. Takim zdaniem zaczyna się lektura. I jest to zdanie prawdziwe, ponieważ książka do najłatwiejszych nie należy. Nie mam na myśli jedynie tematyki publikacji, bo ona faktycznie, choć trudna jest potrzebna. Uważam, że wciąż i wciąż należy obnażać działania bezpieki. To część naszej historii, którą dobrze jest znać. Jednak byłam zniesmaczona tym, że autorka bez żadnych oporów przytacza fakty z życia intymnego np. Jerzego Zawieyskiego. Rozumiem zamysł tej książki, której celem było wyciąganie na światło dzienne faktów z życia wybranych przedstawicieli elity literackiej naszego kraju. Rozumiem również to, że mogła stawiać pytania o to, jak Zawieyski był w stanie godzić swój katolicyzm z homoseksualizmem, ale publikowanie tego, co i z kim robił w swojej sypialni uważam za przesadę. W pewnym momencie zadałam sobie pytanie jaki cel ma ta publikacja? Odtajn...
Blog o książkach, ale nie tylko.