Artur Cieślar, Ułuda Jeśli wszystko, co do tej pory uznawaliśmy za racjonalną rzeczywistość okazuje się ułudą? Mirażem? Iluzją? A jeśli to nasz mózg płata nam takie figle, że poddajemy w wątpliwość to, co namacalne i wytłumaczalne? A może to tylko deja-vu? Wszak zdarza się… Wspomnienie? Sen na jawie? Jak racjonalnie wytłumaczyć to, co irracjonalne? Egzotyczna choroba? Mistycyzm wcześniej nie doświadczany? W tej podróży wszystko jest możliwe… Wydawać by się mogło, że Ułuda to niebanalna, finezyjna i wysublimowana powieść o mężczyźnie, który spełniając ostatnią wolę zmarłej przyjaciółki udaje się do Indii, aby tam, w świętym miejscu rozsypać jej prochy. Ale to powieść o czymś więcej. Relacja, która łączyła Mateusza i Igę była na tyle silna, że Mateusz postanowił rzeczywiście wypełnić złożoną obietnicę. Wyrusza w podróż. Podróż niezwykłą, wyjątkową, daleką, egzotyczną. Gdy dociera do buddyjskiego klasztoru zachowuje się zgodnie ze wskazówkami przekazanymi wcześniej przez Igę....
Blog o książkach, ale nie tylko.