Wojciech Wiśniewski, Smak dzieciństwa Nostalgia . To ona dominuje w tej książce pełnej wspomnień. Wylewa się niemalże z każdego zdania. Ta tęsknota za życiem , w którym był wygody i komfortowy dom, była mama i był tata, były siostry, były niedzielne spacery do Łazienek, były wizyty w eleganckiej kawiarni Lardellego, a przede wszystkim były bardzo wyczekiwane odwiedziny w cukierni Wedla. I ta czekolada… „Jedyna”… Cóż za beztroska… Beztroska, która został brutalnie zakłócona przez wybuch wojny, która zmieniała wszystko. Świat legł w gruzach. Świat śmiechu, zabawy, nauki, poznawania nowych miejsc, poznawania nowych smaków… Wojciech Wiśniewski miał zaledwie sześć lat, gdy wybuchła II Wojna Światowa. Gdy niemieckie samoloty bombardowały Warszawę. Wraz z wybuchem wojny skończyło się jego dzieciństwo. W przestronnym i komfortowym mieszkaniu raptem zrobiło się tłoczno. Edukacja? Jaka edukacja?! Poziom życia, do którego przywykł też nie został utrzymany. Ale najgorsze miało dopiero nadejść. ...
Blog o książkach, ale nie tylko.