Michał Rusinek, Pypcie na języku Pypcie na języku to książka niebanalna. I nie tylko o treść książki chodzi, ale także o jej wydanie. A treść jest rewelacyjna! Czytając kolejne felietony budzi się we mnie słodko-gorzka refleksja. Motywem przewodnim felietonów są wpadki słowne, które autor nazywa pypciami. Jedno niefortunnie użyte słowo, a diametralnie zmieniające sens wypowiedzi. Czasem nawet czytelnik dochodzi do szokujących wniosków. Co też autor danej wypowiedzi miał na myśli? I czy na pewno miał na myśli właśnie to? A wszystkie przypadki opisane są tak piękną polszczyzną, że chce się czytać bezustannie. Słodka refleksja to zachwyt nad mistrzowsko zbudowanymi zdaniami. Ależ bogaty jest nasz język. Tyle możliwości. Gorzka refleksja to świadomość, jak często kaleczymy nasz piękny język. Mało tego! Trudności z poprawnym posługiwaniem się polszczyzną ma naprawdę bardzo wielu. Do tego grona zaliczają się także ludzie wykształceni. Dlaczego tak się dzieje? Czy to zwy...
Blog o książkach, ale nie tylko.