Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą horror

Dom, w którym nieustannie rozlegają się szepty.

Graham Masterton, Dom stu szeptów Nawiedzony dom pośród wrzosowisk. Dom, w którym nieustannie rozlegają się szepty. Szepty osób niewidzialnych… Imaginacja? Przywidzenia? Złudzenia? Omamy słuchowe? Zbyt wybujała fantazja mieszkańców tego domu? Cokolwiek to jest, jest to dziwne. O czym przekonają się wkrótce nawet najwięksi sceptycy… W tym domu naprawdę dzieje się coś dziwnego. Ale żeby to pokonać, najpierw należy to poznać… Na początku jest trup. Trup Herbert’a Russell’a, właściciela nawiedzonego domu. To właśnie jego śmierć sprawiła, że po wielu latach jego dzieci znowu spotykają się w tym strasznym domu. Lubią go czy nie. Czują się w nim komfortowo czy nie. To teraz schodzi na dalszy plan. Niezależnie od wszystkiego to spadek, z którym trzeba coś zrobić. Jeden z braci, ten najbardziej obrotny i cyniczny, ma już tysiąc pomysłów, jak postąpić w danej sytuacji, aby korzyści były jak największe. Jego mózg niczym najnowocześniejszy kalkulator dodaje, odejmuje, mnoży… rzadziej dzieli. On j...

Aktualnie czytam #267

Graham Masterton, Dom stu szeptów Od wydawcy: Najnowsza powieść grozy brytyjskiego mistrza horroru, Grahama Mastertona. Autorska interpretacja opowieści o nawiedzonym domu. Na smaganych wiatrem wrzosowiskach stare domostwo strzeże swych sekretów… Allhallows Hall jest rozległą rezydencją w stylu Tudorów, położoną na ponurych i mglistych wrzosowiskach w Dartmoor. Niewielu miałoby odwagę, by tu osiąść. A jednak były naczelnik więzienia, Herbert Russell, zdecydował się na to bez wahania. Teraz, kiedy już nie żyje, posiadłość dziedziczą jego dzieci. Choć ojciec od dawna był z nimi skłócony, wprowadzają się do pozostawionej im w spadku posiadłości. Tymczasem złowieszcza atmosfera wrzosowisk wdziera się do wszystkich pomieszczeń. Podłogi skrzypią, w tajemnych korytarzach odbija się echo, wiatr gwiżdże w kryjówkach przygotowanych niegdyś dla katolickich duchownych. W dniu, w którym rodzina decyduje się opuścić Allhallows Hall i nigdy już tam nie wracać, we wnętrzu domu przepada bez wieści mały...

walka dobra ze złem

Piotr Kulpa, Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić.  No i dokonało się. Pan na Wisiołach jest tylko jeden. Niekwestionowany. Tymoteusz Smuta…  Ale zanim wszystko się dokona sporo się wydarzy. I tylko Tymoteusz zdaje sobie sprawę, że szczęśliwego zakończenia dla rodziny Smutów nie będzie. Wraz z Czarusiem (a raczej Czarkiem, bo to już nastolatek) podejmie walkę. I może nawet będzie dumny z tego, że tak świetnie im idzie, ale… tylko zwycięzca weźmie wszystko. A zwycięstwo będzie niepodzielne .  Po dość zagmatwanym wstępie zapraszam na krótką recenzję ostatniego tomu trylogii „Pan na Wisiołach”.  Mamy tu sporo starych i znanych już bohaterów z poprzednich części, ale pojawiają się i nowi. I to całkiem sporo. Bo jest i marnotrawny brat Magdy, i szalona pani psychiatra, i odnoszący sukcesy Antonii, i podejrzany bezdomny, i koleżanka Czarka – Zuza, i multum wcieleń Gajgara i … Anielka. Anielka, owoc romansu Magdy i Cygana, który na jakiś czas użyczył sobie ciała Tymka… Plan Ga...

Aktualnie słucham #18

Piotr Kulpa, Pan na Wisiołach. Trzeba to zabić.  Od wydawcy:  Kilka lat to mgnienie, to chwila i błysk. Właśnie tak – nagle – dzieje się wszystko i nie wiadomo ostatecznie, kiedy i w którym miejscu zostaje przekroczona granica między tym, co dobre i złe, między dzieciństwem i dorosłością, między prawdą i fałszem. Gdy odwracalne staje się nieodwracalne... Od koszmarnych wydarzeń w Wisiołach minęło sześć lat. Tymoteusz, odrzucony przez rodzinę, przebywa w specjalnym ośrodku dla bestii. Magda z dorastającym Czarkiem oraz pięcioletnią Anielką znajdują schronienie w Bełchatowie. Tymczasem przez kraj przetacza się fala niewyjaśnionych przypadków śmierci, a Czarek, pchany dziwnym pragnieniem, jedzie do ojca. W czasie jego nieobecności w domu zagnieżdża się opętańcza siła i bierze we władanie mamę. Tymczasem jego siostrą interesuje się HUMANGEN, fundacja prowadząca badania nad starzeniem się. Do miejsca zamieszkania Anielki ściągają wszystkie złe siły i moce. Dlaczego?  Co takieg...

dużo tych przypadków

Piotr Kulpa, Pan na Wisiołach. Mroczne siedlisko  I wszystko stało się jasne… A to dlatego, że najpierw wysłuchałam części drugiej (o której możecie przeczytać tutaj ), a dopiero teraz pierwszej. Została jeszcze trzecia część, ale to trochę później…  Tymoteusz, Magda i Czaruś. To Smutowie. Są i mieszkańcy Wisiołów (wszyscy w sędziwym wieku, a ciągle zadziwiająco trzymający się życia). Jest i Cygan (jedyny młody), który pojawia się i znika znienacka . A pojawia się zawsze w kluczowych momentach. Przypadek? Nie trzeba niczego mu tłumaczyć. Rozumie wszystko zdumiewająco dobrze. Przypadek? Odpowiada na pytania, które jeszcze nie padły. Przypadek? Czarusia rozumie w lot! Przypadek? Jeśli tak, to dużo tych przypadków … Ale po kolei.  Rodzina Smutów porzuciła stolicę i przeprowadziła się na prowincję. Starogóry. To tutaj mieszkali dziadkowie Tymka, a teraz on odziedziczył po nich dom. Magda uznała to za dobry znak i za szansę na uratowanie ich rodziny. Może taka rad...

Nie wiedzą jeszcze tylko, że właśnie trafili do piekła...

Robert Ziębiński, Dzień wagarowicza  Literatura grozy? Zazwyczaj nie sięgam po taki gatunek, ale tym razem postanowiłam uczynić wyjątek. Dlaczego? Dlatego, że to polska literatura grozy. A do tego …  Na początku autor wyjaśnił przyczyny, z których ten gatunek literacki pojawił się u nas tak późno… A raczej dlaczego pojawił się u nas dopiero wtedy, gdy w wielkim świecie już przemijał. Robert Ziębiński postanowił nie tylko napisać horror, ale jakby chcąc nadrobić stracony czas wpadł na pomysł, aby akcję przenieść w czasie. Przenieść ją do lat, w których to w Stanach Zjednoczonych fantastyka i groza biły rekordy popularności. I to najbardziej mnie przekonało. Umiejscowienie akcji w roku 1956!  Rok 1956. PRL. Żołnierze wyklęci nadal ukrywają się w lasach. Nadal walczą. Nadal niepogodzeni z powojennym porządkiem zaprowadzonym w Polsce. A w Polsce rządy sprawują komuniści ściśle wykonujący polecenia Moskwy . Tak, Związek Radziecki to sojusznik! To przyjaciel!...

Aktualnie czytam #211

Robert Ziębiński, Dzień wagarowicza Chciał uciec i się ukryć, ale od zabijania nie ma ucieczki. Dla byłego lekarza Armii Krajowej gęste mazurskie lasy są idealnym miejscem, aby nie rzucać się zanadto w oczy władzom nowej, komunistycznej Polski. Mazury to też nowa ziemia obiecana dla polskich osadników. Pierwsi z nich zaczynają się osiedlać. Jednak coś wywołuje w nich ciągły lęk. COŚ niezwykle silnego i okrutnego rozszarpuje w puszczy kolejne ofiary…  Tymczasem w Moskwie referat Nikity Chruszczowa ujawnia bezmiar zbrodni Stalina. Zszokowany Bolesław Bierut umiera na miejscu. W Warszawie rozpoczyna się gra o władzę między „betonem partyjnym" a zwolennikami reform.  To wszystko jednak mało interesuje Ingę Ochab, córkę najważniejszego człowieka w państwie. Nastolatka wraz z przyjaciółmi planuje szalony wyjazd nad jezioro Śniardwy, aby uczcić Dzień Wagarowicza.  Wilkołaki czy „ruskie” z pobliskiej tajnej bazy? Kto jest sprawcą krwawej masakry w mazursk...