Graham Masterton, Dom stu szeptów Nawiedzony dom pośród wrzosowisk. Dom, w którym nieustannie rozlegają się szepty. Szepty osób niewidzialnych… Imaginacja? Przywidzenia? Złudzenia? Omamy słuchowe? Zbyt wybujała fantazja mieszkańców tego domu? Cokolwiek to jest, jest to dziwne. O czym przekonają się wkrótce nawet najwięksi sceptycy… W tym domu naprawdę dzieje się coś dziwnego. Ale żeby to pokonać, najpierw należy to poznać… Na początku jest trup. Trup Herbert’a Russell’a, właściciela nawiedzonego domu. To właśnie jego śmierć sprawiła, że po wielu latach jego dzieci znowu spotykają się w tym strasznym domu. Lubią go czy nie. Czują się w nim komfortowo czy nie. To teraz schodzi na dalszy plan. Niezależnie od wszystkiego to spadek, z którym trzeba coś zrobić. Jeden z braci, ten najbardziej obrotny i cyniczny, ma już tysiąc pomysłów, jak postąpić w danej sytuacji, aby korzyści były jak największe. Jego mózg niczym najnowocześniejszy kalkulator dodaje, odejmuje, mnoży… rzadziej dzieli. On j...
Blog o książkach, ale nie tylko.