Dziś będzie o filmie, który można było obejrzeć w ramach zeszłorocznego festiwalu Docs Against Gravity . A zatem film dokumentalny polsko-niemiecko-szwajcarski w reżyserii Elizy Kubarskiej . „Ściana cieni”, bo o tym filmie mowa, to gratka dla fanów filmów o tematyce górskiej . Ale to nie tylko dokument o wyprawie wysokogórskiej, to film też (a może przede wszystkim) o tych, którzy podczas takich wypraw pozostają w cieniu , a bez których tychże ekspedycji nie sposób przeprowadzić. Bo to oni, Szerpowie, odpowiadają za to, aby przygotować obóz. Obóz, w którym himalaiści mają całe zaplecze gospodarczo-logistyczne. I tak bardzo uderza kontrast między himalaistami a Szerpami… Film rozpoczyna się bardzo spokojnie. Obserwujemy proste i zwykłe życie pewnej rodziny, żyjącej wysoko w górach. Ich osada znajduje się u podnóża świętej góry Szerpów, którą jest Kumbhakarna (Jannu). To siedmiotysięcznik (7710 m n.p.m.), z którym związana jest pewna legenda, a legendę tę poznajemy w trakcie całego filmu...
Blog o książkach, ale nie tylko.