Ten film jest piękny! Choć opowiada nie tylko o tym, co piękne . Najpierw to, co piękne. Realizowane marzenia . Florence Green (Emily Mortimer) musi poukładać sobie życie od nowa. Od zakończenia wojny minęło już kilka lat. Tej wojny, która zabrała jej ukochanego męża… Florence trafia na angielską prowincję. Małe miasto wydaje się idealnym miejscem na rozpoczęcie nowego, samotnego etapu życia. Samotnego, ale nie pozbawionego pozytywnych emocji. Te emocje dostarczy jej wymarzona księgarnia, którą zamierza otworzyć w miasteczku. Tym bardziej, że znalazła wspaniałe miejsce na swój mały azyl, na swój mały raj. Wszak w księgarni nigdy nie jest się samotnym… Długo walczyła z formalnościami, ale w końcu dopięła swego! Tym bardziej zdziwiła się, gdy na przyjęciu wydanym przez miejscową elitę dowiedziała się, że przeznaczenie starego domu miało być zupełnie inne. I prośba, której absolutnie się nie spodziewała. Ale o tym za chwilę. Florence, niezrażona drobnymi przeciwnościami losu oraz mało ent...
Blog o książkach, ale nie tylko.