Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Organek T.

Tu nie ma emocji pośrednich.

Tomasz Organek, Teoria opanowywania trwogi Podchodziłam do tej powieści z pewną rezerwą. Jak zawsze w takich sytuacjach bałam się rozczarowania. Bo gdy autorem jest uznany muzyk... Bo gdy powieść już w chwili wydania zostaje zdefiniowana jako powieść pokoleniowa... Wydaje mi się, że Tomasz Organek faktycznie trafnie dokonał swoistego podsumowania. I myślę, że osoby z roczników 70. i wczesnych 80. (w tym ja), jeśli nie w pełni to z całym przekonaniem w większym lub mniejszym stopniu mogą odnaleźć cząstkę siebie w głównych bohaterach.  Paradoksalnie głównych bohaterów nie polubiłam. Denerwowała mnie ich niemoc, bezsilność, a jednocześnie bezczelność, buta, arogancja i rozzuchwalenie. Tak jak o dzisiejszym młodym pokoleniu mogę powiedzieć, że jest bardzo roszczeniowe, tak o pokoleniu, które może utożsamiać się z głównymi bohaterami mogę powiedzieć, że jest bardzo sfrustrowane. I rzeczywiście poniekąd skrzywdzone. Bo im zawsze wszystko przechodzi koło nosa. Zawsze są pominię...

Aktualnie czytam #166

Tomasz Organek, Teoria opanowywania trwogi Od wydawcy: Borys ma 39 lat i od dawna tkwi w poczuciu bezsensu i stagnacji. Właśnie został zwolniony z pracy, która nie sprawiała mu żadnej przyjemności. Wszystko zmienia się, gdy trafia na swoją dawną miłość – Anetę, zwaną nie bez kozery Nietą. Wyprawa na pogrzeb jej ojca przeistacza się w kryminalną, pełną napięcia intrygę, rozgrywającą się gdzieś na peryferiach cywilizacji. Teoria opanowywania trwogi to przepełniona odwołaniami do literatury, filmu, muzyki i popkultury opowieść o poszukiwaniu siebie, rezygnacji, zagubieniu w kapitalistycznej rzeczywistości, więzach rodzinnych, ich rozpadzie i niemożności ich rekonstrukcji. Powieść co rusz zaskakuje czytelnika kolejnymi, nierzadko groteskowymi zwrotami akcji, budzi niepokój i wprowadza w stan ciągłego poczucia zagrożenia, z którego nie uwalnia aż do ostatniej strony. Wydawnictwo W.A.B. Rok wydania: 2019 Liczba stron: 346