Gabriela Zapolska, Z pamiętników młodej mężatki Lunia Szumiłło. Młodziutka mężatka. Dość szybko boleśnie odczuła zderzenie z rzeczywistością. Mąż już nie taki elegancki jak na balu, a w przydeptanych kapciach. Już nie porywa jej do tańca, a ma wieczne pretensje . Pretensje o wszystko. A najczęściej o pieniądze… Otóż wysokość posagu go rozczarowała. Lunia i Julian. Absolutnie do siebie nie pasują. Ale któż się wtedy tym przejmował. Małżeństwo rzadko kiedy zawierane było z miłości. Najczęściej to polityka i … handel. Małżeństwo to interes. I w przypadku tych dwojga nie można było mówić o uczuciu i emocjach. Ot, tak. Każdy odgrywał swoją rolę . A że Lunia coraz częściej popadała w depresję i coraz bardziej doskwierała jej samotność zaczęła pisać pamiętnik. W swoim pamiętniku nie musiała udawać. Zrzuciła maskę. Tu mogła być sobą. Nieszczęśliwa i sfrustrowana. Tęskniąca do beztroski. Pogubiona i osamotniona. Osamotniona we wszystkich problemach, rozterkach, wątpliwościach. Z niki...
Blog o książkach, ale nie tylko.