Tana French, Z dala od świateł Cal Hooper. Poznajemy go w momencie, gdy postanowił do swojego życia wprowadzić rewolucyjne zmiany. Cóż innego mu pozostało? Właśnie został emerytem, choć ledwie przekroczył czterdziestkę. Właśnie rozstał się z żoną. A jego jedyna córka jest już dorosła i ma własne życie. Uciec! Uciec jak najdalej z Chicago. Wybór padł na … irlandzką prowincję. Hooper kupił dom na wsi i tym samym postanowił wrócić do swoich korzeni. A Irlandia? No cóż, zależało mu na tym, aby znaleźć się w miejscu, w którym spokojnie będzie mógł porozumiewać się w języku angielskim. Zdaje się, że na naukę nowego języka nie miał ochoty… To miał być początek nowego życia . Życia prostego, spokojnego, samotnego. Miał remontować dom, który kupił. Miał obcować z przyrodą, której brakowało mu w Chicago. Miał polować na króliki, jak wtedy, gdy jako dziecko na polowaniach towarzyszył swojemu dziadkowi. Miał w końcu odpocząć. Z dala od zgiełku wielkiego miasta. Z dala od ludzi, z którymi nie chcia...
Blog o książkach, ale nie tylko.