Jimmy Burns, Maradona. Ręka Boga Diego Armando Maradona. Jego życie, zarówno zawodowe, jak i prywatne pełne było sprzeczności. Balansował między piekłem a niebem nieustannie. Na wyżynach utrzymywał się raz dłużej, a raz krócej. Od dna odbijał się wielokrotnie. I o tym wszystkim napisał brytyjski dziennikarz sportowy, Jimmy Burns. Mało tego! Biografia Maradony spod jego pióra była biografią nieautoryzowaną, co zdecydowanie nie spodobało się jemu, boskiemu Diego. Czyż można było wymyślić sobie lepszą promocję? Ale od początku… Maradona przyszedł na świat w rodzinie dość … skromnej. Urodził się i wychował w slumsach. Jego rodzinny dom był domem ubogim i mało komfortowym (delikatnie mówiąc). Miał liczną i zżytą rodzinę, ale rodzinę nieustannie borykającą się z trudnościami dnia codziennego. Warunki, w jakich się wychowywał nie stwarzały najlepszej okazji do nauki czy rozwoju. Nie roztaczały też przed nim wielkich perspektyw. A jednak! A jednak dostał swoją szansę od losu i wykorzystał ją ...
Blog o książkach, ale nie tylko.