Anna Matwiejewa, Przełęcz Diatłowa. Tajemnica dziewięciorga. To nie jest typowa powieść dokumentalna. Tak. Autorka przywołuje tragiczny wypadek, który wydarzył się naprawdę w uralskich górach na początku lutego 1959 roku. Ale to też jest powieść bardzo osobista i … mistyczna. Bo tylko mistyką można wytłumaczyć, że tych dziewięcioro wybrało właśnie ją, Annę Matwiejewnę, aby opowiedziała ich historię. To duch zmarłego sąsiada podpowiada jej, gdzie jeszcze należy szukać infomacji. To działanie siły wyższej skrzyżowało drogi Anny i Swiety. Anna swoją powieścią zaprosiła nas na chwilę do swojego życia. Odkryła przed nami, jak wyglądało zbierane materiałów dotyczących nieszczęsnej wyprawy pod kierownictwem Igora Diatłowa. Zwraca uwagę na szczegóły, które rodzą nowe wątpliwości, które wskazują na niedociągnięcia w prowadzonym swego czasu śledztwie. Anna opowiada nam o poszczególnych krokach, jakie podejmuje, aby rozwikłać zagadkę z przeszłości. A do tego nie ukrywa, że … no cóż … je...
Blog o książkach, ale nie tylko.