Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą w podróży

Podróże z książką #2

Pierwszy weekend grudnia miałam przyjemność spędzić nad naszym pięknym morzem. Naszym celem był Hel, ale sporo czasu spędziliśmy również w Jastarni. Sobota i niedziela była dla nas łaskawa, słoneczna i bezdeszczowa. Mogliśmy wybrać się na kilkugodzinny spacer brzegiem morza. Co prawda trochę wiało, ale dzięki temu morze hipnotyzowało nas jeszcze bardziej. W tę podróż zabrałam ze sobą książkę Joanny Siedleckiej Biografie odtajnione. Z archiwów literackich bezpieki. Po wcześniejszej lekturze Cezarego Łazarewicza Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka czułam niedosyt wiedzy w temacie działalności SB.

Podróże z książką #1

Ubiegły długi weekend miałam przyjemność spędzić na północnym Zachodzie Polski, a dokładniej w Słońsku. Ta niewielka miejscowość leży tuż przy granicy Parku Narodowego „Ujście Warty”. Co o Parku Narodowym mogłam wyczytać z mojego przewodnika? Wzdłuż drogi z Kostrzyna do Słońska ciągnie się południowa granica Parku Narodowego „Ujście Warty”. Park, utworzony w 2001 r., obejmuje 8074 ha podmokłych rozległych łąk i pastwisk zajmujących rozlewiska Warty, w pobliżu jej ujścia do Odry. Unikatowe warunki naturalne sprawiają, że park jest uznawany za jeden z największych rezerwatów ptactwa wodnego i błotnego w Europie. Badacze podają, że występuje tu ponad 260 gatunków ptaków, w tym tak rzadkich, jak ohar, czapla modronosa, rożeniec, krakwa i bielik. Żyje tu także 39 gatunków ssaków i 35 gatunków ryb. Można zwiedzić park, najlepiej z przewodnikiem. Najpopularniejszą trasą jest ścieżka przyrodnicza (piesza lub rowerowa) „Ptasim szlakiem”. Zaczyna się i kończy w Słońsku (około 2 km...

Oto Polska właśnie: kozica wśród konserw!

Wybrał i opracował Wojciech Bonowicz, Alfabet Tischnera Wydawnictwo Znak (2012) Jakiś czas temu wybrałam się w Tatry. Najpierw dzielnie chodziłam po szlakach i zdobywałam szczyty, jednak w końcu nastąpił taki dzień, że ból ledwo pozwalał mi poruszać nogami. Zawsze w górach przychodzi taki dzień, więc wtedy jest odpowiedni czas na zwiedzanie okolicy. Najważniejsze, żeby chodzić po płaskim :) Tak znalazłam się w Łopusznej w Tischnerówce, z której przywiozłam dwie książki. Tak się złożyło, że zaraz po powrocie do domu odłożyłam je na półkę, żeby czekały na swoją kolejkę do czytania. Czas pędzi nieubłaganie i spostrzegłam się, że zdążyłam zaplanować kolejny wyjazd w Tatry, a książka jak leżała nieprzeczytana tak leży. I tak postanowiłam zabrać ze sobą Tischnera z powrotem w góry. Alfabet Tischnera to książka, do której z pewnością będę wracać jeszcze nie jeden raz. Jest to jedna z tych książek, którą w zależności od naszej obecnej sytuacji życiowej i zebranego p...

Jak umierać to u siebie, jak żyć dalej to bez tułaczki po obcych ludziach.

Barbara Goralczuk, Nadzieja aż po horyzont Wydanie własne (2015) Książkę kupiłam jako pamiątkę zwiedzając Skansen Architektury Drewnianej Ludności Ruskiej Podlasia w Białowieży. Zainteresowała mnie tematyka bieżeństwa mieszkańców Podlasia. Ta książka to nie dokument podlaskich uchodźców, to historia pewnej rodziny opowiedziana po latach przez jedną z głównych bohaterek. Nic zatem dziwnego, że treść jest bardzo osobista. Pierwszoplanowym bohaterem jest rodzina Filipiuków, a dokładniej Maria, jej syn Roman oraz najmłodsza córka, Kasia. Opowieść o tułaczce tej trójki przepełniona jest emocjami, trochę naiwną narracją oraz dość dokładnymi opisami wieloletniej wędrówki. Jest połowa sierpnia 1915 roku. Wojsko niemieckie coraz bardziej przesuwa się na Wschód zmuszając armię rosyjską do odwrotu. Rozpoczyna się agitacja ze strony rosyjskiej nawołująca ludność do ucieczki w bezpieczniejsze miejsce, czyli w głąb Imperium Rosyjskiego. Zachętą do opuszczania swoich gospo...

tej sekundy mi wystarczyło!

Jarosław Iwaszkiewicz, Podróże do Polski Patrzę na mapę podróży Iwaszkiewicza po Polsce – Poznań, Konin, Żelazowa Wola, Warszawa, Brwinów, Lublin, Iłża, Chęciny, Opatów, Baranów Sandomierski, Sandomierz, Leżajsk, Chęciny, Kraków i Zakopane. Czym urzekła mnie ta książka? Nie tylko tym, że Iwaszkiewicz swoje wspomnienia o wyżej wymienionych miejscach przybrał w malownicze słowa. Nie tylko pięknymi opisami krajobrazów. Nie tylko bogactwem emocji, które odczuwał będąc czy to w Warszawie, czy to w Krakowie, czy to w Zakopanem. Ta książka urzekła mnie tym, że podobne emocje przeżywam sama za każdym razem kiedy wracam do uroczej Warszawy, do ukochanego Zakopanego, czy do trochę obcego Poznania, czy do Lublina, do którego nie widzieć czemu ciągle tęsknie. Sandomierz jeszcze przede mną. Ten Sandomierz, do którego uwielbiał przybywać Iwaszkiewicz. Swego czasu chwalił się, że można go uchwycić pod trzema adresami. Jednym z tych adresów był właśnie Sandomierz.  Ta książka urzekła m...

Znacznie później dotrze do niej, że ich związek był iluzją.

Janet Fitch  , Pomaluj to na czarno Świat Książki (2008)   Josie Tyrell i Michael Faraday. Żanna i Błażej. Rzeczywistość i wymyślony świat dwojga młodych zagubionych ludzi. Josie, dziewczyna, która wyrwała się z małego miasteczka z patologicznej rodziny. Chciała żyć zupełnie inaczej. Chciała w życiu coś osiągnąć. Chciała być inna od reszty Tyrellów . Czuła wielką potrzebę, by być częścią jakieś społeczności totalnie innej niż ta, w której dorastała. Swoje samodzielne życie związała z subkulturą punkową. Na utrzymanie zarabiała pozując artystom. Miała w sobie wiele wrażliwości i być może trochę talentu. Była angażowana do filmów studenckich. Aspirowała do środowiska artystycznego, w którym mogłaby coś znaczyć, w którym mogłaby wyrazić swoje emocje. W takim właśnie środowisku dorastał Michael, syn utalentowanej pianistki i znanego pisarza. Ale Michael właśnie z tego świata chciał uciec i spotkanie Josie bardzo mu w tym pomogło. Zaczęło się ich...