Pierwszy weekend grudnia miałam przyjemność spędzić nad naszym pięknym morzem. Naszym celem był Hel, ale sporo czasu spędziliśmy również w Jastarni. Sobota i niedziela była dla nas łaskawa, słoneczna i bezdeszczowa. Mogliśmy wybrać się na kilkugodzinny spacer brzegiem morza. Co prawda trochę wiało, ale dzięki temu morze hipnotyzowało nas jeszcze bardziej. W tę podróż zabrałam ze sobą książkę Joanny Siedleckiej Biografie odtajnione. Z archiwów literackich bezpieki. Po wcześniejszej lekturze Cezarego Łazarewicza Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka czułam niedosyt wiedzy w temacie działalności SB.
Blog o książkach, ale nie tylko.