Anthony Burgess, Mechaniczna pomarańcza To specyficzna powieść. I chodzi tu przede wszystkim o język, którym została napisana. Najpierw odrębny język stworzył Anthony Burgess, a później … tłumacz. Tłumaczenie tej powieści było bezsprzecznie nie lada wyzwaniem, a tego wyzwania podjął się Robert Stiller. Dodam, że warto też przeczytać posłowie. Wersja, którą czytałam to wersja R, a więc sporo tu rusycyzmów. I przyznam szczerze, że dzięki znajomości rosyjskiego czytanie nie było uciążliwe. Do słowniczka zaglądałam sporadycznie. Jeśli ktoś rosyjskiego nie zna, do słowniczka będzie musiał zaglądać znacznie częściej, ale nie ma co się zniechęcać. Zdecydowanie warto włożyć trochę więcej wysiłku w przeczytanie tej powieści. I jeszcze jeden fakt warty podkreślenia. Anthony Burgess „Mechaniczną pomarańczę” napisał w 1962 roku! A główne dylematy są cały czas aktualne. Przechodząc do fabuły… Całą historię poznajemy z perspektywy głównego bohatera. To on jest jedynym narratorem i to jemu ...
Blog o książkach, ale nie tylko.