Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą komediodramat

Kino #22

Parasite. Pasożyt. To tytuł południowokoreańskiego filmu w reżyserii Joon-ho Bong'a. Dwie rodziny. Mąż, żona, córka, syn. I na tym podobieństwa się kończą. Jedni mieszkają w luksusowej willi, drudzy w slumsach. Jedni prowadzą dostatnie życie, drudzy ledwo wiążą koniec z końcem. Ale… jedni są doskonałymi aktorami i manipulatorami, a drudzy dają się wodzić za nos jak małe dzieci. I tym razem jest odwrotnie.  Bo to ci biedniejsi wykazali się sprytem, brawurą, pomysłowością, zaradnością i błyskotliwością. Opracowali doskonały plan i realizowali go krok po kroku. Mieli silną motywację. Najpierw syn. Otrzymał posadę korepetytora córki tych bogatych. Okazało się, że posiada nie tylko umiejętność posługiwania się językiem angielskim, ale potrafi też wyśmienicie wykorzystywać nadarzające się okazje. I tak wkręcił do pracy swoją siostrę. Pozostali jeszcze rodzice. Szkopuł w tym, że stanowiska, które mogli objąć w bogatym domu są już zajęte. Więc tu należało zawalczyć nieco inaczej...

Kino #21

Ile nieszczęścia jest w stanie znieść jeden człowiek? Ileż razy można żegnać najbliższych? Ileż razy można zaczynać wszystko od nowa? A co, jeśli sił już nie starcza na walkę o lepsze jutro? Ove poznajemy w momencie, gdy jest gderliwym starszym panem, który terroryzuje mieszkańców osiedla. Stał się samozwańczym strażnikiem ładu i porządku, co nie do końca odpowiada jego sąsiadom. Wiecznie zły i nastroszony rzuca groźbami na lewo i prawo. Nie potrafi odnaleźć się w świecie, w którym wszystko jest nie tak, jak trzeba. Jakby tego było mało, po kilkudziesięciu latach pracy w jednym zakładzie zostaje z niego z dnia na dzień wyrzucony. Nic tylko się powiesić. Ale i to okazało się nie takie proste… I w tym momencie do akcji wkracza ... sąsiadka ogarniająca dwie bardzo żwawe córeczki i niezdarnego męża. Do tego jest w zaawansowanej ciąży i nie jest Szwedką! Ale swoim pozytywnym nastawieniem do życia, empatią, uśmiechem i życzliwością powoli dociera do pozornie zgorzkniałego ser...

Kino #17

Dziś będzie krótko, bo o filmie "(nie)znajomi" w reżyserii Tadeusza Śliwy. "(nie)znajomi" to remake włoskiego filmu "Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie", o którym jakiś czas temu pisałam  tutaj Tadeusz Śliwa doskonale osadził tę historię w polskich realiach. Spotkanie z przyjaciółmi może przybrać nieoczekiwanie niebezpieczny kierunek. A to za sprawą tajemnic. Tajemnic małych i dużych. Gdy nasze życie to ułuda. Gdy poszukując własnej drogi i własnej tożsamości błąkamy się między tym co powinniśmy a tym co chcielibyśmy (czy raczej czego oczekują od nas inni). Gdy prawda bywa przytłaczająca. Gdy nie mamy już siły grać z góry narzuconej roli.  To świetne kino. Byłam pod wrażeniem zarówno włoskiego filmu, jak i jego polskiej wersji. I byłam też zachwycona grą aktorów. Rewelacyjnie było obejrzeć Kasię Smutniak, która i w jednym, i w drugim filmie wcieliła się w tę samą postać. Rewelacyjny Tomasz Kot, Maja Ostaszewska, Łukasz Simlat, Wojtek Żołąd...

Kino #4

Kiedy oczekiwanie na to, co nieuchronne przedłuża się w nieskończoność i .... staje się nieznośne. Lepiej już kogoś w końcu przejechać. A tata przestrzegał, że zawód maszynisty do łatwych nie należy... Kapitalne kino w wydaniu serbskiego reżysera i scenarzysty Milosa Radovica. Dziennik maszynisty. Ilija i Sima. Ilija wywodzi się z rodziny kolejarzy. Zawód maszynisty dziedziczony był z pokolenia na pokolenie. Wraz z tym dziedzictwem kolejni maszyniści w rodzinie zwiększali liczbę zabitych przez siebie ludzi. Tak. Byli mordercami, choć nie z własnej woli. Czasem wiedzieli, że już nic nie mogą zrobić, gdy na torach przypadkowo czy też nie znaleźli się ludzie. Doskonale wiedzieli, że nie zdążą zatrzymać pociągu. Nie są w stanie uniknąć zadania śmierci. Ilija w całym swoim życiu zawodowym zabił 28 ludzi! Zdołał ocalić tylko jednego człowieka i był nim właśnie Sima. Mało tego! Ilija nie tylko zapobiegł jego śmierci na torach. Dał mu coś więcej. Dał mu dom i tożsamość. Od teraz Sima ni...

Kino #2

Ruszyły zdjęcia do nowego filmu Jacka Borcucha zatytułowanego Volterra . Po przeczytaniu informacji, że do projektu reżyser zaangażował Kasię Smutniak przypomniałam sobie, że ostatnim filmem z Kasią Smutniak, który oglądałam był komediodramat Dobrze się kłamie w miłym towarzystwie w reżyserii Paolo Genovese. Film świetny. Film skłaniający do wielu refleksji. Film, po obejrzeniu którego możemy zaśmiewać się na głos, a w głowie i sercu mieć wiele wątpliwości i gorzkich konkluzji. Pewne małżeństwo zaprasza na kolację swoich starych znajomych. Dwie pary i jednego singla. Początkowo wszystko przebiega zgodnie z planem. Rocco i Eva (świetna roli Kasi Smutniak) doprawiają potrawy, pojawiają się pierwsi goście, później kolejni i kolejni. Gdy wszyscy są w komplecie zasiadają do stołu i zaczynają zwykłą pogawędkę. Co nowego? Co ciekawego? W pewnym momencie pada propozycja dość ryzykownej zabawy. Otóż polega ona na tym, aby do końca spotkania wszystkie SMS-y należy czytać na głos, a odbie...