Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kicińska M.

tylko w duecie mogli realizować wytyczony cel

Magdalena Kicińska, Pani Stefa Magdalena Kicińska postanowiła wydobyć postać Stefanii Wilczyńskiej z zapomnienia. Myślę, że wielu przypadkach to nawet nie jest przypomnienie o Pani Stefie, a uświadomienie, że taka osoba w ogóle istniała. Tak było przynajmniej ze mną. Panią Stefę niezaprzeczalnie przyćmił Janusz Korczak. I nie chodzi teraz o to, aby prowadzić rachunek zasług każdego z nich, bo ich siła płynęła ze wspólnej pracy. Byli niezwykle zgranym duetem. A co ich połączyło? Miłość. Miłość do dzieci! I Stefania Wilczyńska, i Janusz Korczak całe swoje życie związali z Domem Sierot, który prowadzili wspólnie od początku jego istnienia w 1912 roku do samego końca w 1942 roku. Obydwoje zrezygnowali z założenia własnych rodzin, aby w pełni poświęcić się swojej pracy. Zresztą można spojrzeć na to z nieco innej strony. Mieli wielką rodzinę. Wychowali setki dzieci. Mieli swój dom, w którym spędzili przeważającą większość swojego dorosłego życia. To był Dom Sierot na ul. Krochmalne...

Aktualnie czytam #129

Magdalena Kicińska, Pani Stefa Od wydawcy: W tej historii więcej jest znaków zapytania niż faktów. Jej warszawskie adresy niby istnieją, ale ulice biegną inaczej, a domy już dawno zniknęły. Wychowankowie zapamiętali, że była bezszelestna, pojawiała się nieoczekiwanie i tak samo znikała. I być może z tego samego powodu o niej zapomniano – zniknęła w cieniu Janusza Korczaka. Aż trudno uwierzyć, że przez tyle lat rolę Stefanii Wilczyńskiej sprowadzano do funkcji pomocnicy Janusza Korczaka. Jakie to niesprawiedliwe wobec kobiety, bez której warszawski Dom Sierot przy Krochmalnej na pewno nie mógłby istnieć. I jak dobrze, że Magdalena Kicińska wyciąga panią Stefę z cienia, przywraca jej godność i równorzędne miejsce obok pana Doktora. (Magdalena Grzebałkowska) Nie znam nikogo innego, kto z podobną uwagą i wrażliwością potrafiłby utkać tę opowieść. Spojrzeć na wszystko z dystansem, innym razem rozmienić na drobne. Ale tylko po to, żeby zobaczyć jeszcze dokładniej. „Dziękuj...