Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mateusz Rakowicz

Kino #32

Napiszę to od razu na wstępie. Ten film należy oglądać w kinie na dużym ekranie. Te efekty specjalne, ta feeria barw i dźwięków , gdzieniegdzie komiksowa forma narracji! Tak, porównuje się styl tego filmu to maniery Quentina Tarantino czy Guya Ritchiego. Ale wiecie co? Ja ich cholernie lubię, więc tym bardziej z ogromną satysfakcją oglądałam „Najmro”. Okazuje się, że też potrafimy robić dobre kino na pograniczu kilku gatunków, osadzając przy tym wszystko w naszych rodzimych realiach. Najpierw on. Główny bohater. Osławiony Najmro , czyli Zdzisław Najmrodzki. Facet nieprzeciętny, błyskotliwy, z zasadami. Trochę zadziorny. Trochę szalony. Z pewnością sprytny i niesztampowy. I szczęściarz. Bo trzeba mieć niebywałe szczęście, żeby tyle razy zwiać z więzienia czy z komendy milicji. Wszystko byłoby super, gdyby Najmro nie był przy tym wszystkim … przestępcą. Ale i złodziejem był wyjątkowym według co niektórych, bo odgrywał Robin Hooda PRL-u. Choć biednym nie rozdawał, też ich nie okradał. J...