Niedawno oglądałam poruszający polski serial "Przyjaciele" (napiszę o nim wkrótce nieco więcej). Jeden z głównych bohaterów recytuje wiersz Aleksandra Błoka. Od razu odszukałam w mojej domowej biblioteczce odpowiedni tomik wierszy i po naprawdę długiej przerwie wróciłam do twórczości Błoka. A wiersz w przekładzie Mieczysława Jastruna.
***
Śmiali się biedni głupcy w złości
I w pysze - gdy młodzieńczym słowem
Nadziei blask - beznadziejności
I kres wydarłem bezkresowi.
Lecz dla mnie dzikie i nieznane
To światło, które sam zażegłem,
Ja sam zadałem sobie ranę
W prochu przed nową prawdą ległem.
Przechodźcie mimo! Ja skończyłem
Drwijcie z mych tęsknot i złorzeczeń
Wiem, przetrwa świat, który stworzyłem
I mnie, i straszny śmiech człowieczy.
Świetny wiersz wybrałaś Monika Olga na niedzielę. Przyznam się, że w Liceum czytałem go w oryginale. Ale z przekładem teraz było by trudniej. Pozdrawiam po aktywnym dniu - dziś 112 minut na zewnątrz, i czytanie różnych książek.
OdpowiedzUsuńZ kolei ja Błoka poznałam dopiero na studiach.
UsuńWspaniale, że serial tak pięknie Cię zainspirował.
OdpowiedzUsuńNie znam. Poznam :)
OdpowiedzUsuńZachęcam :)
UsuńO, kiedyś oglądałam ten serial i nie pamiętałam tego.
OdpowiedzUsuńMoże warto obejrzeć jeszcze raz? :)
UsuńPoczątkowo zmartwiłam się, że nie kojarzę, ale jednak znałam ten wiersz!
OdpowiedzUsuń:)
UsuńPrzyznam, że nie znam twórczości tego poety.
OdpowiedzUsuńJa bardzo wybiórczo...
UsuńWiersz piękny, ale trudny w odbiorze, wymagający refleksji. :)
OdpowiedzUsuńZgadza się...
UsuńAutora wiersza nie znam i aż mi wstyd, ponieważ te wiersze mają głębię. Niesamowity jest, chyba go sobie przepiszę i posiedzę nad nim. PS oczywiście nad wierszem :D Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTeż czasem przepisuję wiersze :)
Usuń