Aleksander Potiomkin, Biurko Nie masz biurka? Jesteś nikim w urzędniczej hierarchii. A generał Arkadij Lwowicz Dulczykow biurko miał i za nic w świecie nie odda go nikomu. Bo biurko to koryto. Koryto, które potrafi dobrze wykarmić. A co z tego, że nieuczciwie… Przez jeden dzień towarzyszymy naczelnikowi w ważnym resorcie. Jeden dzień, a bilans tego dnia przyprawia o zawrót głowy . I Dulczykow. Poruszający się mistrzowsko w gąszczu hipokryzji, zakłamania, okradania. Łapówka, przykrywka, biurko. Przysługa, łapówka, biurko. Łapówka, łapówka, biurko. Zawsze biurko. Niezmiennie. Dulczykow ani na chwilę nie przestaje myśleć o swoim biurku. Dochodzi do takiego uwielbienia dla biurka, że tylko myśląc o nim potrafi odczuć pełne spełnienie. Nawet, gdy mowa o spełnieniu czysto fizycznym. Takiej rozkoszy jak owe biurko nie daje mu nawet apetyczna sekretarka, która doskonale wie, co należy do jej obowiązków poza regulaminowych. Ale powtarzając za dziewczyną: a co mi za różnica… Fakt, nie ma ...