Johannes Anyuru, Utoną we łzach swoich matek Mam problem z tą książką. Gdyby skupić się wyłącznie na treści i formie przyjmując, że jest to jedynie fikcja literacka, która nie ma i nigdy nie będzie mieć miejsca w rzeczywistości to lektura jest świetna. Zgrabna narracja, piękny literacki język, ciekawa fabuła. Ale chodzi też o przekaz i nie do końca pasuje mi to, co zaproponował autor. Z jednej strony jestem w stanie go zrozumieć, ale z drugiej… Niestety autor jest bardzo jednostronny. Taka jest moja opinia. Nie chcę tu perorować swoich poglądów, choć do dyskusji skłania ta lektura. W życiu nic nie jest albo czarne, albo białe. Ludzie, niezależnie od narodowości czy wyznania nie są albo tylko dobrzy, albo tylko źli. Niby truizm. I częściowo autor to pokazał w swojej książce. Ale niestety tylko częściowo… Mówi o ciężkich więzieniach, w których znęcano się nad więźniami. A więźniami byli wyznawcy islamu. Mówi o eksperymentach przeprowadzanych na tych więźniach. Mówi o strachu i wy...