Przejdź do głównej zawartości

Posty

Kino #25

Dziś chciałabym napisać kilka słów o rewelacyjnym serialu „Przyjaciele”. Jednak myli się ten, kto jest przekonany, że mam na myśli szóstkę przyjaciół z Nowego Jorku. Nic z tych rzeczy. Mam na myśli mini serial, który opowiada historię trzech przyjaciół. Droga do ich przyjaźni nie była łatwa. Pielęgnowanie tej relacji także nie. Ale była to przyjaźń trwała. Przyjaźń na dobre i na złe. Serial powstał w latach 1979-1981. Podzielony został na 5 odcinków i każdy z nich mówi o kolejnym ważnym etapie w życiu młodych ludzi . Krew. To odcinek pierwszy. Koniec wojny, na który wszyscy czekali stał się faktem. W końcu nastał upragniony pokój. Ale nie znaczy to, że spokój. Bo walka trwa nadal. Walka o przyszłość. Trzeba postawić kraj na nogi. Trzeba zaprowadzić w kraju ład i porządek. Nowy ład i nowy porządek. Koniec z niesprawiedliwością! Ziemię trzeba rozparcelować… To teraz jest czas, aby opowiedzieć się po czyjej jest się stronie: przeszłości czy przyszłości? Jedni mogą wszystko stracić, inni m...

Podróże z książką #86

Podlasie i Biebrzański Park Narodowy , czyli wypoczynek idealny...

Poezja #10

Niedawno oglądałam poruszający polski serial "Przyjaciele" (napiszę o nim wkrótce nieco więcej). Jeden z głównych bohaterów recytuje wiersz Aleksandra Błoka . Od razu odszukałam w mojej domowej biblioteczce odpowiedni tomik wierszy i po naprawdę długiej przerwie wróciłam do twórczości Błoka. A wiersz w przekładzie Mieczysława Jastruna. *** Śmiali się biedni głupcy w złości I w pysze - gdy młodzieńczym słowem Nadziei blask - beznadziejności I kres wydarłem bezkresowi. Lecz dla mnie dzikie i nieznane To światło, które sam zażegłem, Ja sam zadałem sobie ranę W prochu przed nową prawdą ległem. Przechodźcie mimo! Ja skończyłem Drwijcie z mych tęsknot i złorzeczeń Wiem, przetrwa świat, który stworzyłem I mnie, i straszny śmiech człowieczy.

Kalendarium #26

4 czerwca 1889 roku w Miranach pod Sztumem urodził się Władysław Jan Łęga . Duchowny, archeolog, etnograf, krajoznawca. W dwudziestoleciu międzywojennym bardzo mocno związany z Grudziądzem. To właśnie w Grudziądzu pełnił szereg znaczących funkcji. W latach 1921-1939 był administratorem parafii w Grudziądzu. Założył Towarzystwo Opieki nad Żołnierzami. W latach 1922-1939 był honorowym kustoszem grudziądzkiego Muzeum Miejskiego. Był działaczem Towarzystwa Czytelni Ludowych, Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego i Związku Filomatów Pomorskich. Był współzałożycielem grudziądzkiego Koła Historycznego, a w 1925 był współzałożycielem Towarzystwa Historycznego w Grudziądzu. Jest autorem ponad stu prac naukowych.

Aktualnie czytam #253

Lucinda Riley, Zaginiona siostra Od wydawcy: Niecierpliwie wyczekiwane zamknięcie sagi „Siedem Sióstr”, jednej z najpopularniejszych serii obyczajowych na świecie. Sześć sióstr. Choć urodziły się na różnych kontynentach, wychowały się w bajecznej posiadłości na prywatnym półwyspie Jeziora Genewskiego. Adopcyjny ojciec nadał im imiona mitycznych Plejad. Każda ułożyła sobie życie po swojemu i rzadko mają okazję spotkać się wszystkie razem. Do domu ściąga je niespodziewana śmierć ojca, który zostawił każdej list i wskazówki mogące im pomóc w odkryciu własnych korzeni. I w odnalezieniu odpowiedzi na pytanie, co się stało z siódmą siostrą… Podążając za sensacyjnymi doniesieniami prawnika rodziny, Georga Hoffmana, który być może ustalił tożsamość zaginionej siostry, Maja i Ally wpadają na jej trop w winnicy w Nowej Zelandii. Znajdują też rysunek niezwykłego pierścienia ze szmaragdem w kształcie gwiazdy. Dla dziewcząt rozpoczyna się wyścig z czasem, aby jak najszybciej odnaleźć Zaginioną Si...

Napędzają strach, bo strach skutecznie zniewolił ludzi.

Siri Petersen, Żelazny Wilk Zaskoczenie. Zdziwienie. Tak, sama jestem zaskoczona tym, że sięgnęłam po książkę z gatunku fantasty. Zawsze omijałam je szerokim łukiem. Tym bardziej jestem zdziwiona faktem, że książka pochłonęła mnie bez reszty. Jest ... fantastyczna :) Ona. Juva. Pochodzi z nie byle jakiej rodziny. Jej matka jest jedną z trzech najważniejszych czytających z krwi. Sęk w tym, że Juva wcale nie jest zadowolona z tego faktu. Wręcz przeciwnie. Chce zerwać wszelkie więzi łączące ją z domem, z czytającymi z krwi, z niechcianym dziedzictwem. Dom porzuciła i nie zamierza do niego wracać. Juva ma własny sposób na życie . Należy do cechu łowieckiego. Poluje na wilki… Oni. Czytające z krwi i vardari. Oszustki i oszuści, którzy trzęsą całym światem. Napędzają strach, bo strach skutecznie zniewolił ludzi. Nikt nie poddaje krytyce otaczającego go świata. Najważniejsze, to nie zachorować na wilkowatość. Tak, strach przed chorobą i jej konsekwencjami efektywnie omotał ludzi… Jednak ...

Poezja #9

W przedostatnim dniu maja jeszcze raz Marcin Świetlicki i wiersz pod tytułem K Dzisiaj dostałem pismo od państwa. Państwo chce, bym się zgłosił w stosownym urzędzie. Państwo nie prosi, państwo żąda. To niemożliwe przecież oczekiwać by państwo prosiło, żąda państwo. Ale ja umarłem, ja umarłem. Nie chodziłem głosować na urzędników państwa. Sam sobie jestem winien. Nie brałem państwowych kartek na państwową wódkę, państwowe papierosy i państwową mąkę. Nie brałem państwa talonów na bony państwowe. Sam sobie jestem winien. Muszę wyznać, że jednak podstępnie korzystałem z państwa komunikacji. Ale ja umarłem, a umarłym przecież przebacza się łatwiej. Czasami z przyzwyczajenia golę się, lecz zarost rośnie nawet umarłym. Czasami z przyzwyczajenia wchodzę w jakieś kobiety, czasami je zapładniam, ale rodzą wyłącznie widmowych pogrobowców. Ja umarłem. Czasami piszę wiersze i wiem, że w ten sposób sprawiam przykrość państwu. Jeśli wezwanie to dotyczy akurat tego faktu, to nie zamierzam się tłumac...