Sam Eastland (Paul Watkins), Oko
czerwonego cara
Mimo tego, że powieść Oko Czerwonego Cara zajmuje 370 stron (nie
liczę noty historycznej umieszczonej na końcu książki) przeczytałam ją
ekspresowo. Po prostu nie mogłam przestać czytać. Bardzo zgrabnie napisana
powieść kryminalna stworzona na podstawie faktu historycznego, jakim było
zabójstwo cara Mikołaja II wraz całą jego rodziną. Jednak słynne morderstwo to
tylko tło. Głównym bohaterem jest inspektor Pekkala.
Dawniej najbardziej zaufany człowiek cara Mikołaja II funkcjonujący pod pseudonimem Szmaragdowe Oko. Wprowadzeniem do powieści jest opis przeżyć cara w momencie wykonywania egzekucji. Następnie autor przenosi nas do roku 1929 na Syberię (miejsce zesłania inspektora Pekkali). I potoczyło się …
Autor naprzemiennie opisuje bieżące wydarzenia związane z nowym zadaniem postawionym przed inspektorem przez nowego (już czerwonego) cara oraz wraca do kluczowych faktów z jego przeszłości, co pozwala nam zrozumieć wiele wątków. No i co tu dużo mówić, trzyma nas nieustannie w napięciu i sprawia, że czytamy bez ustanku.
Pomijając zabójstwo rodziny carskiej i pojawiających się od czasu do czasu teorii ocalenia któregoś z dzieci Romanowów powieść zawiera sporo epizodów tak bardzo charakteryzujących stalinowski styl rządzenia, co sprawia, że naprawdę warto ją przeczytać. Cóż to za epizody? Przywracanie do łask więźniów politycznych, których poszukuje się po wszystkich miejscach zsyłki, jeżeli akurat są potrzebni władzy. Zawsze znajdzie się zadanie i przypisze do niego teorię i nikt nie będzie zadawał zbędnych i niewygodnych pytań. Nieoczekiwane i zaskakujące spotkania rodzinne… Tak, Pekkala został odnaleziony przez swojego zaginionego starszego brata, który niegdyś miał służyć carowi Mikołajowi II w pułku fińskim, a teraz jest z Czerwonymi. Zamykanie niewygodnych świadków w szpitalach psychiatrycznych. Była to jedna z często stosowanych metod przez komunistów. Cóż ten człowiek opowiada? Przecież to wariat! Szpitale psychiatryczne pełne były takich wariatów, którzy sami mówili, że za chwilę faktycznie zwariują. Miasta widma, których nawet nie zaznaczano na ogólnodostępnych mapach. Były to między innymi miasta pokazowe dla zachodnich mediów demonstrujące jacy są szczęśliwi i w jakim dobrobycie żyją obywatele Związku Radzieckiego …
Dawniej najbardziej zaufany człowiek cara Mikołaja II funkcjonujący pod pseudonimem Szmaragdowe Oko. Wprowadzeniem do powieści jest opis przeżyć cara w momencie wykonywania egzekucji. Następnie autor przenosi nas do roku 1929 na Syberię (miejsce zesłania inspektora Pekkali). I potoczyło się …
Autor naprzemiennie opisuje bieżące wydarzenia związane z nowym zadaniem postawionym przed inspektorem przez nowego (już czerwonego) cara oraz wraca do kluczowych faktów z jego przeszłości, co pozwala nam zrozumieć wiele wątków. No i co tu dużo mówić, trzyma nas nieustannie w napięciu i sprawia, że czytamy bez ustanku.
Pomijając zabójstwo rodziny carskiej i pojawiających się od czasu do czasu teorii ocalenia któregoś z dzieci Romanowów powieść zawiera sporo epizodów tak bardzo charakteryzujących stalinowski styl rządzenia, co sprawia, że naprawdę warto ją przeczytać. Cóż to za epizody? Przywracanie do łask więźniów politycznych, których poszukuje się po wszystkich miejscach zsyłki, jeżeli akurat są potrzebni władzy. Zawsze znajdzie się zadanie i przypisze do niego teorię i nikt nie będzie zadawał zbędnych i niewygodnych pytań. Nieoczekiwane i zaskakujące spotkania rodzinne… Tak, Pekkala został odnaleziony przez swojego zaginionego starszego brata, który niegdyś miał służyć carowi Mikołajowi II w pułku fińskim, a teraz jest z Czerwonymi. Zamykanie niewygodnych świadków w szpitalach psychiatrycznych. Była to jedna z często stosowanych metod przez komunistów. Cóż ten człowiek opowiada? Przecież to wariat! Szpitale psychiatryczne pełne były takich wariatów, którzy sami mówili, że za chwilę faktycznie zwariują. Miasta widma, których nawet nie zaznaczano na ogólnodostępnych mapach. Były to między innymi miasta pokazowe dla zachodnich mediów demonstrujące jacy są szczęśliwi i w jakim dobrobycie żyją obywatele Związku Radzieckiego …

Komentarze
Prześlij komentarz