Przejdź do głównej zawartości

należy skupić się na sprawach, na które akurat mamy realny wpływ



Marek Krajewski, Dżuma w Breslau
Wydawnictwo W.A.B. (2008)

Dżuma w Breslau to jeden z kryminałów z serii przygód nadwachmistrza Eberharda Mocka. Akcja dzieje się we Wrocławiu w latach 1923 – 1924. Wyjątkiem jest wprowadzenie, które datowane jest na rok 1913 roku. Wszystkie wątki skupione są wokół morderstwa dwóch prostytutek. Na miejsce zbrodni radca kryminalny Heinrich Muhlhaus zaprasza na oględziny nadwachmistrza Eberharda Mocka. Chociaż zaproszenie to zbyt dużo powiedziane. Wyciąga go z burdelu i dostarcza na miejsce zbrodni. Wtedy śledztwo ruszyło pełną parą, a wraz z nim machina manipulacji. 

Nie będę opisywać przebiegu dalszych zdarzeń. Napiszę o refleksji, która formułowała się w mojej głowie podczas zagłębiania się w lekturę. 

Czasem tak jak Mock nie zdajemy sobie sprawy, że niestety w pewnych sytuacjach nie mamy wpływu na to co dzieje się wokół nas. Wtedy najzwyczajniej w świecie należy skupić się na sprawach, na które akurat mamy realny wpływ i wykorzystywać szanse, zamiast pogrążać się w nałogach (w przypadku Mocka jest to głównie alkoholizm). Czasem jest tak, że niezależnie od tego jaką decyzję podejmiemy, czy rozważną i przemyślaną, czy też pod wpływem impulsu i emocji (drugi wariant jest bliższy Mockowi) nadal będziemy brać udział kreowanym przez kogoś świecie. 

Porzucając manipulacje,prowokacje i celowe działanie osób trzecich. Czasem tak jak Mock bardzo chcemy coś zmienić. Życie daje nam szansę. Ileż to razy nie zdajemy egzaminu nie wiedząc, że właśnie szansa na to lepsze wymyka nam się rąk tylko dlatego, że nie potrafimy panować nad swoimi emocjami.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Kiedyś miał marzenia. Dziś nie ma złudzeń.

Ben Creed, Miasto duchów ZSRR. 1951 rok. Siarczysty mróz. Rewol Rossel wraz ze swoimi kolegami jedzie na miejsce zbrodni. Dlaczego akurat oni? Dlaczego akurat tam? Czy to przypadek czy pułapka? I tych pięć zmasakrowanych ciał… Zacznę od przedstawienia głównego bohatera. On. Rewol Rossel. Kiedyś bardzo dobrze zapowiadający się skrzypek. Dziś milicjant. Kiedyś wróg ludu (wystarczył jeden absurdalny donos). Dziś ściga przestępców. Kiedyś miał marzenia. Dziś nie ma złudzeń. Kiedyś był po uszy zakochany. Dziś znajomości zawiera ostrożnie. Bardzo ostrożnie. Kiedyś był wrażliwym na piękno człowiekiem. Teraz chce przeżyć. Doskonale pamięta wszystko. Przesłuchanie. Tortury. Rzucenie do walki na najgorszy odcinek frontu. I ten głód. Ten potworny głód w oblężonym Leningradzie. A jednak… Kiedy znajduje się w sytuacji, gdy może uratować choć jedno życie nie waha się… Prosi o kolegów. O tych, których ma szansę jeszcze uratować. Muszą tylko rozwiązać pewną zagadkę. Niebezpieczną zagadkę. Kim są lu...

Aktualnie czytam #275

Bernard Minier, Polowanie Od wydawcy: MARTIN SERVAZ WALCZY O HONOR I WŁASNE ŻYCIE Wielokrotnie nagradzany mistrz thrillera powraca z nową powieścią Departament Ariege, jesienna pełnia księżyca. Z pogrążonego w ciemnościach lasu nagle na szosę wybiega jeleń. Jeleń o ludzkich oczach. Odbywa się polowanie, ale celem nie jest dzikie zwierzę. W czasie skomplikowanego śledztwa Servazowi przyjdzie stawić czoło potwornościom rodem z najgorszych koszmarów. Czy walka o słuszną sprawę może usprawiedliwiać czynienie zła? W najnowszej książce mistrz thrillera Bernard Minier mierzy się z szaleństwem naszych czasów: przemocą, zemstą, manipulacją. Polowanie to niezwykle aktualna powieść o życiu przesiąkniętym strachem. Na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu w 2019 roku Bernard Minier otrzymał HONOROWĄ NAGRODĘ WIELKIEGO KALIBRU! Wydawnictwo REBIS Rok wydania: 2021 Liczba stron: 384 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu. Na blogu znajdziecie kilka słów o wcześniejszych ksią...

Zmiana adresu blogowego

Zapraszam na  https://monikaolgalifestyle.blogspot.com/ Blog o książkach, o filmach, o podróżach, o modzie... Choć nie tylko. Mam nadzieję, że mimo tej zmiany zostaniecie ze mną i będziecie mi towarzyszyć podczas naszej blogowej przygody tak samo, jak do tej pory :)