Urszula Ziober, Spódniczka ze starej podszewki
Spódniczka ze starej podszewki
to kolejna powieść utkana ze wspomnień. Wspomnień trudnych i bolesnych –
wywózka w głąb ZSRR i wojenna zawierucha.
Tym razem swoją historię opowiada
Janina Janowicz. Opowiada ją swojej wnuczce, która później wszystko zbiera w
spójną całość i to, co wypowiedziane przelewa na papier.
Janina Janowicz (z domu Nietupska)
mieszka wraz ze swoimi rodzicami i młodszą siostrą w pięknym domu w poznańskich
Winogradach. Życie płynie im beztrosko. Nic nie zapowiadało tragedii.
Ojciec naszej bohaterki był wojskowym i
nie miał złudzeń, że wojna wybuchnie tuż, tuż. Przezornie wysyła swoją żonę
wraz z córeczkami do swojego brata do Białegostoku. Aby jak najdalej od
Niemców. Nie miał żadnych wątpliwości, że do Poznania niemieccy żołnierze dotrą
bardzo szybko. A Białystok jest tak daleko … Gdy sytuacja będzie beznadziejna
jego rodzina zyska cenny czas na dalsze działania. Aby jak najdalej od frontu,
oby jak najdalej od spadających bomb, oby jak najdalej od śmierci …
Nie wiedział wtedy, że pobyt w
Białymstoku wcale nie jest taki bezpieczny. Nie wiedział, że 17 września ZSRR
wypowie wojnę Polsce i zaatakuje jej terytorium. Nie wiedział, że nie ma
bezpiecznego miejsca. Nie wiedział, że Rosjanie zaczną masowo wywozić Polaków w
głąb ZSRR. A tam ….
A tam, albo trafiali do sowchozów czy
kołchozów, albo do łagru, albo do wiosek i wioseczek, gdzie pozornie
pozostawieni byli sami sobie. Trafiali w najróżniejsze miejsca. Rodzina
Nietupskich została wywieziona do Kazachstanu. Wyniszczająca podróż i pierwsze
miesiące ich pobytu na zesłaniu to selekcja, kto ile może wytrzymać. Ich życie
ograniczało się teraz jedynie do zdobycia pożywienia, znalezieniu dachu nad
głową, przeżycia kolejnego dnia, tygodnia, miesiąca. W końcu zapalił się w nich
mały płomyk nadziei. Amnestia! Po jej ogłoszeniu oszałamiająca ilość rodaków
wykorzystuje oczywiście tę możliwość i za wszelką cenę podąża do punktów zbornych.
Ale nie rodzina Janki. Argumentacja Reginy (matki Janki) jest dość rozsądna. Do
tego dochodzi nadzieja, że Julian wciąż żyje i na pewno po ogłoszeniu amnestii
będzie poszukiwał jej i dziewczynek. Nie może teraz pędzić w nieznane w
poszukiwanie punktów zbornych.
W pewnym momencie pojawia się pytanie
czy może być jeszcze gorzej? Okazało się, że niestety może. Regina odmówiła
przyjęcia obywatelska białoruskiego. Nie wyraziła swojej chęci, aby tereny
należące niegdyś do Polski po wojnie zostały przyłączone do Republiki
Białoruskiej, która oczywiście jest jedną z republik Związku Radzieckiego. Z
jednej strony Regina doskonale wiedziała, że za nic w świecie nie może
zrezygnować z polskiego obywatelstwa. Gdyby to zrobiła nigdy, przenigdy nie
wydostałyby się z tego przeklętego kraju. Nawet jeśli ceną za to będzie wyrok i
zsyłka do łagru. Z drugiej strony doskonale zdawała sobie sprawę, że tym samym
pozostawia córki bez żadnej opieki. Po czasie okazało się, że to była słuszna
decyzja Reginy. Gdyby wtedy podpisała dokument, w którym zrzeka się polskiego
obywatelstwa po zakończeniu wojny nie miałaby najmniejszych szans wyjazdu do Polski.
Ani ona, ani jej córki.
W momencie, kiedy Regina została
wywieziona do łagru dziewczyny zostały zupełnie same. A przecież były wtedy
jeszcze dziećmi. Jednak Janka nie poddała się. Zaopiekowała się młodszą siostrą
i … chyba pogodziła się z myślą, że zostaną tu już na zawsze. Dom na
Winogradach wydawał się jedynie snem, który nigdy się nie ziści.
Udało się! Regina wróciła z łagru! Udało się! Przeżyły! Wojna skończona!
Teraz najważniejsze to powrót do Polski! A w Polsce …
A w Polsce nie ma już tego świata,
który znały przed wojną. Wszystko jest nie tak, jak miało być. Ale dziewczyny
zahartowane długimi latami trudnych warunków życia na zsyłce nie poddały się.
Ich silny charakter, upór i nadzieja w przyszłość pozwoliły im poukładać
wszystko od nowa w warunkach, które zastały, a na które nie miały wpływu.

Takie książki zawsze wywołują we mnie wiele, wiele emocji...
OdpowiedzUsuńTo prawda! A czytając je zawsze uświadamiam sobie, jakie to szczęście żyć w kraju wolnym od wojny.
Usuń