Jacek Hugo-Bader, Dzienniki kołymskie
„Jadę na Kołymę, żeby zobaczyć, jak się żyje w takim miejscu, na takim cmentarzu. Najdłuższym. Można się tu kochać, śmiać, krzyczeć z radości? A jak tu się płacze, płodzi i wychowuje dzieci, zarabia, pije wódkę, umiera? O tym chcę pisać. I o tym, co tu jedzą, jak płuczą złoto, pieką chleb, modlą się, leczą, marzą, walczą, tłuką po mordach…
Gdy ląduję, w aeroporcie pod Magadanem czytam wielki napis: WITAJCIE NA KOŁYMIE – W ZŁOTYM SERCU ROSJI”.
Jacek Hugo-Bader
Wydawnictwo Czarne
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 318

Cenię takie pozycje. Lubię czytać
OdpowiedzUsuńMam tak samo :)
UsuńWow..coś idealnie dla mnie. Zresztą, każdą książkę tego wydawnictwa biorę w ciemno!
OdpowiedzUsuńRzadko bywam rozczarowana publikacjami tego wydawnictwa. To fakt :)
UsuńMoże być to ciekawa pozycja. Możliwe, że i ja ją przeczytam. Życzę miłej lektury.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Dziękuję :)
UsuńTo na pewno będzie niezapomniana literacka podróż.
OdpowiedzUsuńTak :)
UsuńPrzyjemnej lekruey :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńBardzo ciekawa książka. Życzę miłej lektury. ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńŻyczą niezapomnianych wrażeń po lekturze. 😊
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńŚwietna lektura :)
OdpowiedzUsuńZgadzam się :)
UsuńTo może być ciekawe :)
OdpowiedzUsuńTo jest ciekawe :)
Usuń