Nadal zaczytuję się w wierszach Wisławy Szymborskiej. Tym razem "Nic dwa razy".
Nic dwa razy się nie zdarza
i nie zdarzy. Z tej przyczyny
zrodziliśmy się bez wprawy
i pomrzemy bez rutyny.
Choćbyśmy uczniami byli
najtępszymi w szkole świata,
nie będziemy repetować
żadnej zimy ani lata.
Żaden dzień się nie powtórzy,
nie ma dwóch podobnych nocy,
dwóch tych samych pocałunków,
dwóch jednakich spojrzeń w oczy.
Wczoraj, kiedy twoje imię
ktoś wymówił przy mnie głośno,
tak mi było, jakby róża
przez otwarte wpadła okno.
Dziś, kiedy jesteśmy razem,
odwróciłam twarz ku ścianie.
Róża? Jak wygląda róża?
Czy to kwiat? A może kamień?
Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś - a więc musisz minąć.
Miniesz - a więc to jest piękne.
Uśmiechnięci, współobjęci
spróbujemy szukać zgody,
choć różnimy się od siebie
jak dwie krople czystej wody.

Poezja! Wieki nie czytałam... Pięknie się czytało:D
OdpowiedzUsuńWszystkiego dobrego w Nowym Roku! Pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)
Cieszę się :)
UsuńPoezja to nie mój konik. Chociaż zdaję sobie sprawę, iż znajdzie ona swoich zwolenników.
OdpowiedzUsuńJa też nie czytam poezji codziennie (a codziennie czytam:)), ale od czasu do czasu lubię coś odgrzebać :)
UsuńPoezja jeszcze nie znalazła drogi do mojej duszy, ale nie ukrywam, że będę starała się to zmienić.
OdpowiedzUsuńMetoda małych kroczków. Polecam :)
UsuńMuszę w najbliższym czasie wrócić do poezji :)
OdpowiedzUsuńPięknie:)
OdpowiedzUsuńSzymborska nie zawodzi :)
UsuńNie lubi wierszy, ale akurat ta autorka jest dla mnie jednym z wyjątków :)
OdpowiedzUsuńKilku muzyków jednak wyśpiewało nam jej wiersze :)
UsuńA ten wiersz po głowie mi chodził słuchaj ! - Cały piątek, piątego lutego. Trochę prywaty - zaglądnij proszę na "Wielkie Oczekiwanie". Piszę się już dwadzieścia lat w sumie :) Ale finał blisko :)
OdpowiedzUsuńNo proszę :)
UsuńJuż zaglądam!