Stuart Turton, Demon i mroczna toń
Od wydawcy:
Zbrodnie na pełnym morzu.
Niezwykły duet detektywów.
Demon, który być może nie istnieje.
Rok 1634. Z Batawii wyrusza do Amsterdamu siedem statków należących do Holenderskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej. Na pokładzie jednego z nich, „Saardama”, płyną znamienici pasażerowie: gubernator kolonii, jego żona i córka oraz… kochanka. A także słynny detektyw Samuel Pipps i oddany mu uczeń Arent Hayes.
Zanim „Saardam” wypływa w morze, trędowaty w porcie wieści mu zły koniec – statek nie dotrze do celu. Wyjaśnienie, o jakiego rodzaju zagrożenie chodzi – o czyjeś świadome działanie czy siły nieczyste – spada na Hayesa, ponieważ jego mistrz, oskarżony o niesprecyzowaną zbrodnię, jest zamknięty w celi.
A tymczasem szybko się okazuje, że słów trędowatego nie można zlekceważyć. Na statku dzieją się zatrważające rzeczy. I niezależnie od tego, czy są wymierzone w konkretne osoby, czy mają związek z tajemniczym ładunkiem, nagromadzone na pokładzie zło jest tak ogromne, że przed pasażerami i załogą stoi pewne widmo katastrofy.
Nowa śmiała powieść autora kryminalnej zagadki z książki „Siedem śmierci Evelyn Hardcastle” (kilka słów o tej książce znajdziecie tutaj).
Wydawnictwo Albatros
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 512
Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Albatros.


Miłej lektury :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńFabuła mnie zainteresowała. Zapowiada się ciekawa książka.
OdpowiedzUsuńJest ciekawa od samego początku! :)
UsuńTeż planuję ją przeczytać. Miłej lektury.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Dziękuję :)
UsuńZatem życzę Ci udanej lektury. :)
OdpowiedzUsuńTo świetnie zapowiadajaca się książka.
OdpowiedzUsuńTak!
UsuńJestem ciekawa tej książki. Miłego czytania!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńLektura przede mną, ale już nie mogę się doczekać :)
OdpowiedzUsuńChyba rozumiem dlaczego :)
UsuńMiłych chwil przy książce! :)
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńRozejrzę się za nią. Myślę, że mogłaby mi się spodobać. :)
OdpowiedzUsuń