Przejdź do głównej zawartości

Posty

Aktualnie czytam #46

Haruki Murakami, Kronika ptaka nakręcacza Z noty wydawniczej: Haruki Murakami (ur. 1949 w Kioto) to pisarz posiadający słuch absolutny, odbierający wszystkie tony absurdów i szaleństwa życia. W tej książce autor jest ludzkim wcieleniem owego ptaka nakręcacza, który na drzewach swoim ostrym głosem zdaje się nakręcać sprężynę całego świata. Lektura przekona nas, że życie jest szalone wszędzie i zawsze, że absurd jest codziennym doświadczeniem człowieka. Jesteśmy wciągnięci w wir faktów i przeżyć, w splątane kłębowisko wszelakiej dziwności istnienia, w okrutną „ironię dziejów”, w „ironię losu” jednostek, w nierozpoznaną do końca tajemnicę każdej osobowości, złożonej ze sprzecznych, walczących ze sobą, świadomych i podświadomych cech natury ludzkiej. Cała ta sfera, tak smętna, a nawet tragiczna, zawiera w sobie również czarny humor, niemal zabawową fantastykę, hazardową grę z rzeczywistością. Powieść Murakamiego dzieje się w dzisiejszej japońskiej codzienności, wiemy, co boha...

Robiła to, co według niej należało robić, nie myśląc o orderach.

Remigiusz Grzela, Było, więc minęło Książka ma dwóch bohaterów. Pierwszym z nich jest Lech Wałęsa, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Drugim bohaterem jest Joanna Muszkowska-Penson. Ta niezwykle skromna osoba może pochwalić się bogatym życiorysem. Urodzona w 1921 roku w Warszawie swoje późniejsze życie związała najpierw z Łodzią, a następnie z Wybrzeżem. I w Warszawie, i w Gdańsku walczyła o lepszą Polskę. Robiła to, co według niej należało robić, nie myśląc o orderach. Bo przecież nic takiego nie robiła… Tak mówi sama o sobie. Całe szczęście Remigiusz Grzela nie daje zbić się z tropu i rozmowę z panią Penson prowadzi w taki sposób, aby przybliżyć czytelnikowi te nieistotne i zwyczajne sprawy. Mając 18 lat, w 1940 roku, wstąpiła w szeregi Związku Walki Zbrojnej, bo chciała walczyć o wyzwolenie okupowanej ojczyzny. Chciała dołożyć swoją cegiełkę do walki o wolność swoją, swoich bliskich i swojego kraju. W 1941 roku wpadła w ręce Gestapo. Przeszła gehe...

Aktualnie czytam #45

Remigiusz Grzela, Było, więc minęło Z noty wydawniczej: Pan się mną interesuje ze względu na moją długowieczność. A to nie wystarczy. To nie moja zasługa. Jestem długowieczna przez Hitlera. Dowiedziono naukowo, że szczury głodzone żyją dwa razy dłużej od szczurów najedzonych. Nie miałam ochoty opowiadać mego życiorysu, wojennych doświadczeń (…). Sprawiłam wiele kłopotów autorowi tej książki. (…) W końcu, nie bez oporów, opowiedziałam fragmenty. Zależało mi, żeby na tym tle opisać, z mego punktu widzenia, inną walkę, walkę o niepodległość, będącą kontynuacją zmagań mego pokolenia, walkę finezyjną, w której – jak mówił jej przywódca Lech Wałęsa – „nie może polać się krew, a nawet nie ma być wybita żadna szyba”. (…) Od roku 1980, przez cały okres tej walki, byłam lekarzem i tłumaczem Lecha Wałęsy. Opowieść o życiu niezwykłej kobiety i znakomitej lekarki – wnuczki zamożnego warszawskiego bankiera, córki jednego z najwybitniejszych ludzi książki, zony lekarza z warszawsk...

Fikcja, która może stać się faktem.

Robert Harris, Konklawe Czy można stworzyć intrygujący thriller, którego osią wydarzeń jest wybór papieża? Okazuje się, że dla dobrego pisarza to zadanie jest jak najbardziej wykonalne. Takim pisarzem w moim przekonaniu jest Robert Harris. Umiera papież. Wszystko wskazuje na to, że była to śmierć naturalna, choć cień wątpliwości zawsze się pojawia. Wszak mury Watykanu były świadkami różnych okoliczności. Życie kończy papież, który kreował ideę kościoła ubogiego. Z dalszej treści wynika, że Stolica Piotrowa zna już przypadek papieża, który abdykował. Możemy zatem przyjąć, że stworzona przez Harris’a historia zdecydowanie dotyczy przyszłości. Po śmierci papieża zbiera się konklawe, które ma wybrać jego następcę. Kardynałowie dokonujący wyboru w odizolowaniu od świata będą przywoływać Ducha Świętego, aby poprowadził ich głosowanie. Wybierają przecież nie lada kogo, a papieża, który ma stanąć na czele całego kościoła katolickiego. Przebieg wydarzeń poznajemy z perspekt...

Aktualnie czytam #44

Robert Harris, Konklawe Z noty wydawniczej: Umiera znienawidzony przez Kurię papież propagujący ideę Kościoła ubogiego. Misja przeprowadzenia konklawe przypada kardynałowi Lomelemu, który przeżywa kryzys wiary. Tuż przed rozpoczęciem głosowań w Domu Świętej Marty pojawia się nieznany nikomu kardynał Benitez z Filipin, którego zmarły papież podniósł do tej godności w tajemnicy przed watykańskimi urzędnikami. Zamkniętych we wnętrzu Kaplicy Sykstyńskiej elektorów bardzo szybko zaczynają pochłaniać całkiem ziemskie intrygi. A Lomeli musi rozstrzygnąć w swoim sumieniu, czy jako dziekan Kolegium Kardynałów ma się ograniczać wyłącznie do spraw organizacyjnych, czy też spróbować wpłynąć na przebieg głosowania poprzez ujawnienie kompromitującej przeszłości niektórych pretendentów. Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o. Rok wydania: 2017 Liczba stron: 335

przemierzała nocne ulice Paryża od jednego traktiru do drugiego

Barbara Rybałtowska, Jak to się skończy Bałam się, że w końcu to napiszę, ale ta część sagi jest zdecydowanie mało zachwycająca. Jak zwykle autorka pokazuje losy swoich bohaterów na tle ważnych wydarzeń tworzących historię Polski. Według mnie nie wykorzystała jednak całego potencjału. Co prawda zaakcentowała wszystko co istotne, ale … no właśnie, tylko zaakcentowała. A mogła stworzyć w oparciu o te wydarzenia bardziej rozbudowaną i zajmującą fabułę. Czytamy oczywiście o strajkach robotników, o pustych półkach w sklepach i kartkach nawet na podstawowe artykuły. Rybałtowska wspomina o wyborze kardynała Karola Wojtyły na papieża i o późniejszym zamachu na jego życie. Pojawia się szczątkowa informacja o zamordowaniu księdza Popiełuszki. Tak samo skąpo autorka pisze o powstaniu KOR-u, o działaniach „Solidarności” czy pierwszych wolnych wyborach w Polsce. Trochę więcej miejsca poświęca jedynie wprowadzeniu stanu wojennego i regułom panującym w owym czasie w polskich miejscowośc...

Wesołych Świąt!