Przejdź do głównej zawartości

Posty

nie wszyscy dali się nabrać

Carla Montero, Wiedeńska gra Europa u schyłku 1913 roku. Napięcia polityczno-społeczne nie słabną. Widmo wojny wisi w powietrzu. Tymczasem w majestatycznym zamku w Brunstreichu wszyscy żyją zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia oraz Sylwestrem. Gospodynią jest ona, arystokratka Aleksandra, blisko związana z dworem cesarza Franciszka Józefa. A zamek roi się od gości. ... Tych zaproszonych, i tych, którzy wprosili się sami ... Brunstreich przekształcił się w istny tygiel narodowościowy . Pozory, Pozory, pozory. Interesy, interesy, interesy. I misja. Misję do wypełnienia ma ona, piękna i tajemnicza Isabel, uboga krewna Aleksandry. Tak została wprowadzona do towarzystwa. Jednak nie wszyscy dali się nabrać . .... Całą historię poznamy z dwóch perspektyw - jej i jego. Isabel. Życie nie szczędziło jej bólu i rozczarowań. Jednak zawsze na swojej drodze spotykała kogoś, kto roztaczał nad nią parasol ochronny. Gdy świat jej się zawalił i została kompletnie sama została. .. zwerbowana. Po...

Aktualnie słucham #27

Carla Montero, Wiedeńska gra Od wydawcy: Debiutancka powieść Carli Montero, autorki bestsellerowej "Szmaragdowej tablicy", czytana przez Joannę Jeżewską. Hiszpania, rok 1913. Młoda szlachcianka Isabel przeżywa wielki dramat: nie tylko straciła rodziców, ale też na chwilę przed ślubem zostaje porzucona przez narzeczonego. Na szczęście pomocną dłoń wyciąga do niej ciotka, austriacka arystokratka blisko związana z cesarskim dworem Franciszka Józefa. Podróży Isabel do Austrii towarzyszą dziwne i niepokojące zdarzenia, a w pozornie spokojnym Wiedniu coraz wyraźniej czuć narastające napięcie. W powietrzu wisi wojna, której starają się zapobiec prowadzący zakulisowe rozmowy dyplomaci, podczas gdy spotykająca się potajemnie orientalna sekta dąży do jej rozpętania za wszelką cenę. Piękna Hiszpanka wbrew swoim zamiarom rozbudza namiętność kolejnych mężczyzn. Okazuje się, że żadna z osób, z którymi się styka, nie jest tym, za kogo się podaje. Stopniowo dziewczyna staje się elementem twa...

Aktualnie czytam #272

Jeffrey Archer, Ukryte na widoku Od wydawcy: To nie jest powieść detektywistyczna, to jest opowieść o detektywie... William Warwick, znany już czytelnikom z tomu „Nic bez ryzyka”, otrzymuje awans na detektywa sierżanta i wraz z inspektorem Lamontem zostaje przeniesiony do wydziału antynarkotykowego. Elitarna komórka, do której trafiają, ma jeden cel: schwytanie tajemniczego barona narkotykowego. Jednocześnie William wraz ze swoją narzeczoną Beth przygotowują się do ślubu. Nie spodziewają się jednak, jaka niespodzianka czeka ich przy ołtarzu. Pętla wokół siatki przestępczej rozbudowanej na skalę, z jaką dotychczas londyńska policja nie miała do czynienia, stopniowo się zaciska. Ostatecznie ekipa specjalna Williama, wykorzystując to, co ukryte na widoku, zastawia wymyśloną przez niego pułapkę… Wydawnictwo REBIS Rok wydania: 2021 Liczba stron: 312 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu.

własny plan na życie

Jeffrey Archer, Nic bez ryzyka William Warwick... młody, wykształcony, pochodzący z dobrze sytuowanej rodziny, a do tego … niepokorny. Nie zamierzał podążać ścieżką wytyczoną przez ojca, choć zdawał sobie sprawę, że wiele drzwi stałoby wtedy przed nim otworem. Błyskotliwa kariera, ogromne pieniądze, prestiż i uznanie. Wystarczyło jedynie obronić dyplom z prawa i pracować w kancelarii ojca. Nie! Nie tego chciał Wiliam. Miał własny plan na życie , który konsekwentnie realizował (całe szczęście mógł liczyć na przychylność matki). Chciał dojść do wszystkiego sam. Nie chciał żadnych przywilejów. Chciał być policjantem… Ale zanim zasilił policyjne szeregi miał ten komfort, że mógł studiować to, co przynosiło mu przeolbrzymią radość i dawało równie wielką satysfakcję! Czyż mógł wtedy przypuszczać jak bardzo wiedza zdobyta na studiach przyda mu się w późniejszej pracy? Bo co może łączyć historię sztuki z pracą detektywa ? Ano może! I to bardzo… Wiliam nie mógł trafić lepiej. Scotland Yard i zr...

Poezja #14

Tęskniąc za górami zaczytuję się w strofach Adama Asnyka . Ranek w górach Wy­zło­co­ne słoń­cem szczy­ty Już ró­żo­wo w gó­rze pło­ną I po­god­nie lśnią błę­ki­ty Nad po­gię­tych skał ko­ro­ną. W dole - lasy skry­te w cie­niu Toną jesz­cze w mgle per­ło­wej, Co w po­ran­nym oświe­tle­niu Mknie się z wol­na przez pa­ro­wy. Lecz już wie­trzyk mgłę roz­pę­dza I ta rwie się w chmu­rek sta­da... Jak pa­ję­cza, wiot­ka przę­dza Na kra­wę­dziach skał osia­da. A spod sil­nej tej za­sło­ny Świat prze­glą­da co­raz sze­rzej, Z noc­nych, ci­chych snów zbu­dzo­ny, Taki ja­sny, won­ny, świe­ży. Wszyst­ko sre­brzy się do­ko­ła Pod per­li­stą, buj­ną rosą, Świer­ki, tra­wy, mchy i zio­ła Bal­sa­micz­ny za­pach nio­są. A blask spły­wa wciąż go­ręt­szy Co­raz głę­biej oko to­nie, Cu­dow­no­ści świat się pię­trzy, W wy­zło­co­nej swej ko­ro­nie. Góry wy­szły jak z ką­pie­li I swym ło­nem świe­cą czy­stym, W gra­ni­to­wej świe­cą bie­li W tym po­wie­trzu prze­zro­czy­stym. Każ­dy za­kręt, każ­dy za­łom W...

Kino #30

Tym razem Paolo Sorrentino i jego „Wielkie piękno” nagrodzone Oscarem. Gep Gambardella (w tej roli niezastąpiony Toni Servillo) to nasz przewodnik. Przewodnik po Rzymie, który aż zniewala swoją wielkością, monumentalnością, estetyką, pięknem… Tak, to miasto niewątpliwie wywiera olbrzymi wpływ na jego mieszkańców. Od kilkunastu lat wywiera wpływ i na Gep’a, który swego czasu totalnie zatracił się w tętniącej życiem stolicy. Był obiecującym pisarzem, teraz jest dziennikarzem. Nie tworzy, a jedynie wykonuje zadania. Tak, rozmawia z ludźmi. Tak, pisze dla ludzi, ale … coraz częściej dostrzega, że wszystko jest iluzją , a nie każdy ma odwagę dopuścić do siebie tę myśl. Większość woli tę iluzję podtrzymywać. Iluzję piękna. Iluzję swojej wyjątkowości. Iluzję swojej ponadprzeciętności. Tu każdy jest indywidualnością, a raczej tak chce być postrzegany. A Gep? A Gep pogodził się z tym, że jego życie przemija… Pogodził się z tym, że sukcesu swojej pierwszej (i jedynej) powieści już nie powtórzy...

Aktualnie czytam #271

Jeffrey Archer, Nic bez ryzyka Od wydawcy: To nie jest powieść detektywistyczna, to jest opowieść o detektywie… William Warwick zawsze chciał być policjantem. Zaczyna od służby w rewirze pod czujnym okiem konstabla Freda Yatesa, a potem trafia do Scotland Yardu, gdzie bierze udział w swoim pierwszym poważnym śledztwie w sprawie kradzieży bezcennego płótna Rembrandta z Fitzmolean. W muzeum poznaje też piękną Beth, która skrywa mroczną tajemnicę. William staje przed nowymi wyzwaniami, a wszystko okazuje się coraz bardziej skomplikowane. „Nic bez ryzyka” to pierwszy tom nowego cyklu Jeffreya Archera, w którym nie zabraknie fascynujących śledztw, niespodziewanych zwrotów akcji, spektakularnych zwycięstw, prawdziwych dramatów i wyrafinowanego humoru. Wydawnictwo REBIS Rok wydania: 2020 Liczba stron: 336 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu.