Przejdź do głównej zawartości

Kino #28


„Wakacje z Madonną” z 1983 roku w reżyserii Jerzego Kołodziejczyka. Bardzo lubię wracać do tego filmu. Pozornie niezobowiązująca wakacyjna przygoda…

Robert (Krzysztof Kiersznowski) i Danka (Marta Klubowicz). Spotykają się przypadkiem na plaży. Robert od razu wykazuje zainteresowanie piękną, samotną blondynką, a Danka… początkowo nieufna nabiera do niego przekonania. Nabiera go na tyle, że postanawia spędzić z nim resztę wakacji. I tak nie ma specjalnie innych planów, a przygotowywać się do egzaminów w drugim naborze może wszędzie. Czemu by nie robić tego w Starym Sączu? Bo to właśnie Stary Sącz jest celem ich wspólnej już podróży…

To tutaj, w miejscowym kościele, Robert dostaje zlecenie renowacji barokowej rzeźby Madonny. Otrzymują pokój w domu kościelnego, a stołują się na plebanii. Aby nie siać zgorszenia udają małżeństwo. Ksiądz nie dał się oszukać, ale postanowił nie zdradzać się ze swoimi przypuszczeniami. Nadejdzie jeszcze odpowiednia chwila na szczerą rozmowę.

Szybko okazuje się, że te wspólne wakacje nie są takie, jakie sobie wymarzyli. Robert zajęty pracą nie jest w stanie poświęcać Dance odpowiednio dużo czasu. Bywa i rozdrażniony… A to dlatego, że nie ma jasno sprecyzowanego kanonu barokowej Madonny. Cierpi na niemoc twórczą, bo z jednej strony nie bardzo wie, do czego się odnieść i na jakim wizerunku się wzorować, z drugiej zaś nie chce być jedynie rzemieślnikiem wykonującym rzeźbę, a artystą, który stworzy coś więcej. Szuka i szuka. Myśli i myśli. Regularnie odwiedza też miejscowy urząd pocztowy… sam. A tymczasem znużona Danka szuka wrażeń… znowu sama. Sama kręci się po Starym Sączu. Roznegliżowana opala się a to w ogrodzie, a to w plenerze. Sama wybiera się na tańce.

Jest jeszcze Jurek (Andrzej Zieliński). Młody chłopak, który zauroczył się w Dance. Snuje się za nią ulicami Starego Sącza. Szuka okazji do spotkania. Jest nieustępliwy w podejmowanych przez siebie próbach. A Danka? Bawi ją to zainteresowanie chłopaka. Nie zdaje sobie jeszcze sprawy z konsekwencji. Jurek może i wygląda niepozornie, ale urażony potrafi zdecydować się na krok ostateczny… Wszystko i tak skupi się na Dance. To na niej dokonają samosądu rozwścieczone kobiety. Nie przewidziały tylko jednego… Ostatnia scena jest piorunująca!

To świetny film o pierwszym zauroczeniu, o pierwszej miłości, o pierwszych porażkach. To też film o podejmowaniu decyzji, o odpowiedzialności, którą należy wziąć i za siebie, i drugą osobę. To też film o przełamywaniu stereotypów i o tolerancji. Ale to też film o obłudzie, podwójnej moralności i dwulicowości. To film, w którym rewelacyjnie został oddany małomiasteczkowy klimat. To film, który zdecydowanie warto obejrzeć.



Komentarze

  1. Czuję ,że ten film mógłby mi się podobać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Będę miał na uwadze - jak ja to mawiam. Z recenzji wynika, że i mnie - podobnie jak Agnieszce - mógłby ten film się spodobać. Pozdrawiam po zalatanym dniu - a tu dopiero poniedziałek, zakupy, biblioteka, cmentarz. Miej dobry tydzień Monika Olga. Na południu ciepło i lekki wiaterek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach... ten klimat dawnych czasów... Te złote czasy telewizji, gdy można w niej było na co dzień znaleźć dające do myślenia, pogłębione filmy psychologiczne zamiast dzisiejszych "superprodukcji", które tylko ładnie wyglądają, a nic ze sobą nie niosą.. Ileż ja takich filmów oglądałam! "Trzeba zabić tę miłość", "Pogrzeb świerszcza", "dziecięce" filmy Nasfetera - to pierwsze, które przychodzą mi do głowy. "Ewakuacje z Madonną" tez sobie przypominam jak przez mgłę. Co ciekawe, nie pamiętałam zakończenia. Może byłoby dobrze, żebym odświeżyła sobie ten film...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, kiedyś ciekawych i wartościowych filmów w telewizji nie brakowało. Teraz... Szkoda w ogóle mówić, dlatego telewizora od kilku ładnych lat w ogóle nie posiadam :)

      Usuń
  4. Nie oglądałam tego filmu, ale może w wolnej chwili się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  5. W zalewie kanałów telewizyjnych i nowych filmów zapominamy o świetnych filmach sprzed lat, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie kojarzę tego filmu, ale nie wykluczam, że nadrobię

    OdpowiedzUsuń
  7. Tyle jest filmów, o których nigdy nie słyszałam; tyle, o których wiem i chcę obejrzeć; tyle nowości - życia nie starczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jestem na bakier z filami, ale jeśli już kiedyś znajdę czas to na pewno obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie oglądałam jeszcze tego filmu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie oglądałam, ale czuję, że obejrzę :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kiedyś miał marzenia. Dziś nie ma złudzeń.

Ben Creed, Miasto duchów ZSRR. 1951 rok. Siarczysty mróz. Rewol Rossel wraz ze swoimi kolegami jedzie na miejsce zbrodni. Dlaczego akurat oni? Dlaczego akurat tam? Czy to przypadek czy pułapka? I tych pięć zmasakrowanych ciał… Zacznę od przedstawienia głównego bohatera. On. Rewol Rossel. Kiedyś bardzo dobrze zapowiadający się skrzypek. Dziś milicjant. Kiedyś wróg ludu (wystarczył jeden absurdalny donos). Dziś ściga przestępców. Kiedyś miał marzenia. Dziś nie ma złudzeń. Kiedyś był po uszy zakochany. Dziś znajomości zawiera ostrożnie. Bardzo ostrożnie. Kiedyś był wrażliwym na piękno człowiekiem. Teraz chce przeżyć. Doskonale pamięta wszystko. Przesłuchanie. Tortury. Rzucenie do walki na najgorszy odcinek frontu. I ten głód. Ten potworny głód w oblężonym Leningradzie. A jednak… Kiedy znajduje się w sytuacji, gdy może uratować choć jedno życie nie waha się… Prosi o kolegów. O tych, których ma szansę jeszcze uratować. Muszą tylko rozwiązać pewną zagadkę. Niebezpieczną zagadkę. Kim są lu...

Aktualnie czytam #275

Bernard Minier, Polowanie Od wydawcy: MARTIN SERVAZ WALCZY O HONOR I WŁASNE ŻYCIE Wielokrotnie nagradzany mistrz thrillera powraca z nową powieścią Departament Ariege, jesienna pełnia księżyca. Z pogrążonego w ciemnościach lasu nagle na szosę wybiega jeleń. Jeleń o ludzkich oczach. Odbywa się polowanie, ale celem nie jest dzikie zwierzę. W czasie skomplikowanego śledztwa Servazowi przyjdzie stawić czoło potwornościom rodem z najgorszych koszmarów. Czy walka o słuszną sprawę może usprawiedliwiać czynienie zła? W najnowszej książce mistrz thrillera Bernard Minier mierzy się z szaleństwem naszych czasów: przemocą, zemstą, manipulacją. Polowanie to niezwykle aktualna powieść o życiu przesiąkniętym strachem. Na Międzynarodowym Festiwalu Kryminału we Wrocławiu w 2019 roku Bernard Minier otrzymał HONOROWĄ NAGRODĘ WIELKIEGO KALIBRU! Wydawnictwo REBIS Rok wydania: 2021 Liczba stron: 384 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu. Na blogu znajdziecie kilka słów o wcześniejszych ksią...

Zmiana adresu blogowego

Zapraszam na  https://monikaolgalifestyle.blogspot.com/ Blog o książkach, o filmach, o podróżach, o modzie... Choć nie tylko. Mam nadzieję, że mimo tej zmiany zostaniecie ze mną i będziecie mi towarzyszyć podczas naszej blogowej przygody tak samo, jak do tej pory :)