Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jo Nesbo po raz pierwszy

Jo Nesbo, Syn Wydawnictwo Dolnośląskie Książkę norweskiego pisarza pt. Syn kupiłam przez przypadek. Kryminały to nie moja specjalność, ale zakup okazał się trafiony. Syn to wciągająca książka pokazująca, jak nasze życie nieustannie splata się z historiami innych ludzi. Jak decyzje innych, nawet tych, których nie znamy wpływają na nasze wybory. Książka o tym, że nasze życie powinno być tylko naszym życiem i nie powinnyśmy ponosić odpowiedzialności za postanowienia i działania innych. To książka również o tym, że nie należy myśleć stereotypowo, że warto dostrzegać w drugim człowieku to, co dobre, że to, co w danej chwili widzimy zostało uwarunkowane przez konkretne wydarzenia w przeszłości. I w końcu jest to książka o tym, że dla zrozumienia pewnych zachowań ludzi należy poznać najpierw ich przeszłość. Niby oczywiste i banalne, ale jak często o tym zapominamy.  Jo Nesbo pokazał to na przykładzie szczególnej relacji ojciec – syn. Sonny Lofthus, główny b...

Inspektor Pekkala

Sam Eastland (Paul Watkins), Oko czerwonego cara Albatros (Warszawa, 2012) Mimo tego, że powieść Oko Czerwonego Cara zajmuje 370 stron (nie liczę noty historycznej umieszczonej na końcu książki) przeczytałam ją ekspresowo. Po prostu nie mogłam przestać czytać. Bardzo zgrabnie napisana powieść kryminalna stworzona na podstawie faktu historycznego, jakim było zabójstwo cara Mikołaja II wraz całą jego rodziną. Jednak słynne morderstwo to tylko tło. Głównym bohaterem jest inspektor Pekkala. Dawniej najbardziej zaufany człowiek cara Mikołaja II funkcjonujący pod pseudonimem Szmaragdowe Oko. Wprowadzeniem do powieści jest opis przeżyć cara w momencie wykonywania egzekucji. Następnie autor przenosi nas do roku 1929 na Syberię (miejsce zesłania inspektora Pekkali). I potoczyło się … Autor naprzemiennie opisuje bieżące wydarzenia związane z nowym zadaniem postawionym przed inspektorem przez nowego (już czerwonego) cara oraz wraca do kluczowych faktów z jego przeszłości, c...

kontynuacja cyklu "merde"

Stephen Clarke, merde! w rzeczy samej Wydawnictwo W.A.B.   Dalszy ciąg przygód sfrancuziałego już nieco Brytyjczyka, Paul’a West’a. Zdziwiłam się, że tym razem nie strajkowała żadna grupa zawodowa. Za to w głowie naszego bohatera zaczynają kiełkować myśli, w jaki sposób może pozbawić życia swojej niedoszłej teściowej (a ta z kolei dostarczała mu mnóstwo ku temu powodów). Później był bardzo pochłonięty otwieraniem herbaciarni (tak, tak ... pomysł nie jego, ale realizacja jak najbardziej). Następnie doznał natchnienia i zrozumiał, z którą kobietą chce spędzić resztę swojego życia, ale jak zwykle wszystko poszło nie tak. Mimo to podjął wysiłek, aby naprawić to, co zepsuł.  Czeka na miłość swojego życia na peronie. To ma być wspólny wyjazd na Boże Narodzenie, którego pomysłodawcą był Paul. Czeka ... Czeka ... Ostatnich kilka stron czekam razem z nim ... Już zaczynam się denerwować ....  Zapomniałam dodać, że jego inteligentny cynizm z pierwsze...

merde! rok w Paryżu

Stephen Clarke, merde! rok w Paryżu Wydawnictwo W.A.B. (Warszawa, 2006)   Zabawna powieść o młodym Brytyjczyku , który jako szef marketingu przyjeżdża na roczny kontakt do Paryża. Jest odpowiedzialny za projekt tworzenia sieci angielskich kawiarni we Francji. Żartobliwe są nie tylko perypetie Paula (to właśnie ten młody Brytyjczyk ), ale również sposób, w jaki zostały opisane. Autor zdecydowanie obdarzył swojego bohatera tzw. inteligentnym cynizmem. Pozostali bohaterowie nie rozumieją jednak inteligencji Paula kwitując wszystko jednym stwierdzeniem – angielski humor . Nie docierają do nich jego dowcipne komentarze z bardzo prozaicznego powodu. Paula na tym polu ogranicza dość mocno poziom znajomości języka francuskiego.  A jak został przedstawiony sam Paryż? Po przeczytaniu tej książki dla mnie stolica Francji, to stolica merde zalewającego chodniki oraz stolica strajków. Strajkują bez ustanku. Jak nie kelnerzy to służby sprzątające. Jak nie służby sprzątają...